Did You Know?

Szkolny Klub Kryptografów


Szkolny Klub Kryptografów
Pewnego marcowego ranka, kiedy deszcz bębnił w szyby jak niecierpliwi uczniowie na lekcji matematyki, Karol powoli przekraczał próg starego, ceglastego budynku swojej szkoły. Liceum im. Ignacego Szyfranta mogło i wyglądało na typowe, ale Karol doskonale wiedział, że w jego murach rzadko bywa nudno. Na korytarzu jak zawsze panował chaos—rozgadane grupki, śmiechy, szuranie butami. Karol minął wzrokiem znajome twarze: Nadię, która wciąż notowała coś w swoim zeszycie; Amadeusza, mistrza sarkazmu i szkolnego informatyka; oraz Lenę, która zawsze coś kombinowała, szczególnie jeśli wymagało to przekroczenia granic szkolnego regulaminu. Kwadrans później wszyscy spotkali się w sali 16, gdzie prowadzili swój ulubiony Klub Kryptografów. Poza nimi do klubu należało jeszcze kilka osób, ale to ta czwórka nadawała ton każdemu spotkaniu. Dziś jednak nawet Amadeusz dostrzegł coś niezwykłego: na tablicy, tuż pod rysunkiem starego Enigmy, ktoś zostawił wiadomość zapisaną dziwnymi znakami. — To chyba nie jest twoje dzieło, Karol? — rzuciła Nadia, marszcząc brwi. — Nie, pierwszy raz to widzę — odpowiedział zaskoczony Karol. Usiedli w kręgu, przekazując sobie kartkę. Zamiast znanych liter, widniały tam rzędy symboli przypominających trochę dziwne emotikony, trochę starożytne alfabety, a trochę... no właśnie, nikt nie mógł się zdecydować, do czego to najbardziej podobne. — Myślicie, że to żart pierwszaków? — zastanawiał się Amadeusz, przesuwając wzrokiem po linijkach. — Z pierwszakami byśmy się szybko rozprawili. Ale to wygląda zbyt profesjonalnie — stwierdziła Lena, jaskrawozielony lakier na jej paznokciach błyszczał, gdy obracała kartkę. Przez kilka następnych minut próbowali rozpracować wzór, ale bez skutku. W końcu Nadia podniosła głowę znad zeszytu i powiedziała: — Sprawdźmy, czy gdzieś jeszcze pojawiły się takie znaki. Może to część większej układanki. Zdecydowali się podzielić na pary i przeszukać szkołę. Karol i Nadia ruszyli w stronę starej biblioteki, którą większość uczniów omijała szerokim łukiem. Korytarzami niosło się echo ich kroków. Amadeusz z Leną skierowali się do piwnic, gdzie przechowywano zużyte mapy i stare globusy. Karolowi serce zaczęło bić szybciej, gdy tylko przekroczyli próg biblioteki. Półki uginały się pod ciężarem opasłych tomów, a światło wpadające przez witraże malowało na ścianach fantastyczne wzory. Na jednym ze stołów leżał zeszyt, jakby ktoś przed chwilą zostawił go tam w pośpiechu. Karol sięgnął po niego, a gdy przekręcił stronę, jego oczom ukazały się kolejne rzędy tajemniczych znaków. — One są wszędzie... — szepnęła Nadia. W tym momencie w sali zgasło światło. Cień przesunął się po regale. Ktoś był tu razem z nimi. Karol zamrugał nerwowo, próbując dojrzeć cokolwiek. Nie wiedzieli jeszcze, czy powinni uciekać, czy zostać i sprawdzić, co wydarzy się dalej. Wszystko mogło się teraz wydarzyć – a to był dopiero początek.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 21
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!