Szkoła Zegarów i Szeptów
Lena wchodziła do nowej szkoły, gdzie korytarze pachniały kredą i olejem. Stary gmach miał setki zegarów, każdy tykał innym, upartym rytmem. Mówiono, że kiedyś była tu szkoła zegarmistrzów i strażników czasu. Po zajęciach kółka plastycznego została dłużej, bo szukała zagubionej skórzanej rękawiczki. W szafce rzeczy znalezionych usłyszała szelest, a potem krótki, niecierpliwy szept. Zamek jej plecaka zatrzeszczał, jakby też chciał coś powiedzieć, lecz się zawstydził.
„No wreszcie!” — zadźwięczał stary szkolny dzwonek, kołysząc pękniętą krawędzią. „Ktoś musi nas posłuchać, zanim minie trzynasta trzynaście, naprawdę dziś.” Z półki zeskoczyła drewniana linijka, poprawiła farbą narysowane oczy i westchnęła. „Zegar w auli cofa minuty, a kreda już pisze sama mapy.” Na blacie przebudziła się kreda, zostawiając białe, drżące linie jak ślady. „Do Serca Szkoły” — zapisała, literami kruchymi jak brzeg wyschniętej kałuży.
Lena uniosła brwi, lecz dzwonek wybił trzy razy i zamilkł, przestraszony. Nad korytarzem zawisło mruczenie zegarów, nieskoordynowane, jak burza sklejona z szeptów. „Serce Szkoły stygnie” — wycharczał zegar w pracowni biologii, pokazując zielone, migające łączniki. „Gdy wybije trzynasta trzynaście, zastygnie dźwięk, a ludzie przestaną nas słyszeć.” Szafka numer 27 otworzyła się sama i wysunęła matowy, mosiężny klucz. „Za sceną w auli jest właz, ale pyta o hasło,” pisnęła zardzewiała kłódka. Na tablicy kreda dokończyła mapę, stawiając kropkę przy słowie „kulisy”.
Lena ruszyła przez puste korytarze, niosąc klucz i zobowiązanie, którego nie rozumiała. Pod stopami skrzypiały deski, a zegary za nią liczyły wstecz, coraz szybciej. Na scenie w auli światło było przygaszone, czerwone kotary szeptały o kurzu. Za kulisami znalazła metalową płytę, a pod nią okrągły, zimny zamek. Włożyła klucz, lecz chwilę zawahała się, bo usłyszała szepty prosto spod desek. „Hasło?” — zapytał mikrofon, który nie był podłączony, a jednak czekał. Za plecami zatrzęsły się kotary, a wielki zegar zaczął wybijać trzynastą trzynaście. Lena wzięła oddech i szepnęła słowo, którego właśnie nauczyły ją przedmioty.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?