Szkoła Sekretnych Szeptów
Zegar na korytarzu liceum im. Kopernika już dawno przestał działać, ale nie przeszkadzało to uczniom – w końcu nikt nie patrzył na jego wskazówki. Tego dnia Asia, Kuba i Lena nawet nie zdążyli zauważyć, jak wybiła ósma, bo zajęci byli własną rozmową, stojąc pod szafką nr 47. Lena, która po raz kolejny zapomniała zeszytu, szukała wymówki, a Kuba rozważał, czy nie spróbować dziś ściągać, gdy nagle… szafka zaczęła się trząść.
– To tylko przeciąg? – rzucił Kuba, udając obojętność.
Nagle z wnętrza metalowej szafki rozległo się ciche drapanie, które przeszło w wyraźne, nieco skrzekliwe słowa:
– Hej! Uważajcie z tym trzęsieniem, mam tu swoje sprawy!
Asia aż odskoczyła. Lena upuściła plecak. Kuba spojrzał na nich niepewnie, a potem, próbując zachować zimną krew, otworzył szafkę. Na półce leżał pognieciony zeszyt, stara kanapka i… klucz z nieznanym symbolem.
– Kto to mówił? – zapytała Lena szeptem.
– Ja – odezwał się cichutko klucz, podskakując na półce. – Pilnuję przejścia. I od lat nie miałem odwiedzin.
Wszyscy troje zamarli. Słyszeli historie o duchach w tej szkole, ale nigdy o… gadającym kluczu. Zza rogu korytarza dobiegły szybkie kroki nauczycielki od historii. Asia rzuciła krótkie spojrzenie na symbol na kluczu – przypominał wirujące cyfry.
Klucz zapiszczał jeszcze głośniej:
– Jeśli nie chcecie, żeby zniknęło coś więcej niż kanapki, musicie się pośpieszyć.
Przerwa dobiegła końca. Drzwi klasy nr 12, do której mieli wejść, wyglądały dziś zupełnie inaczej niż zwykle. W drewnie pojawiły się dziwne, rzeźbione znaki, których wcześniej nie było. Lena odwróciła się do Asi i Kuby, z szeroko otwartymi oczami. Wszyscy zrozumieli, że coś się właśnie rozpoczęło.
Zanim zdążyli zrobić kolejny krok, poczuli na karku zimny podmuch i usłyszeli szmer szeptów dobiegający z szafek, ścian i podłogi. Wszystko dookoła nich zaczęło mówić – i miało im coś ważnego do przekazania…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?