Szkarłatne Oczy w Mrocznym Lesie
Wilgotna mgła spowiła las tuż po zmierzchu. Wśród splątanych korzeni przemykał lis o kasztanowej sierści, Kacper. Wyjątkowo dziś nie polował – noc zapowiadała się niespokojnie. W powietrzu unosił się obcy, metaliczny zapach, a ciszę przerywał odległy, przeciągły pisk. Kacper, nie mogąc oprzeć się własnej ciekawości, zbliżał się powoli do starego świerku. Tam już czekała Ola, młoda sowa, znana wśród zwierząt z nieprzeciętnej bystrości. Jej bursztynowe oczy wyrażały niepokój.
– Słyszałeś to? – szepnęła Ola, rozglądając się nerwowo.
– Słyszałem. Ale nie widziałem jeszcze nic podobnego – odpowiedział Kacper. – Czy to może być człowiek?
Ola potrząsnęła głową. – Ludzie nie zostawiają takich śladów. Znalazłam coś przy strumieniu – pazury, których tu nigdy nie było…
Do duetu dołączył nagle Daniel, stary borsuk. Cały drżał, a jego futro było zmierzwione.
– Nie idźcie tam! – ostrzegł. – Widziałem… coś. Czerwone oczy, jakby iskrzyły się w ciemności!
Las stawał się coraz gęstszy, a mgła kryła to, co najgroźniejsze. Nagle cała trójka usłyszała łamane gałęzie – coś nadchodziło. Czy odważą się sprawdzić, czym jest tajemnicza istota z szkarłatnymi oczami, czy raczej uciekną, nim będzie za późno? W tej jednej chwili cały las wstrzymał oddech…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?