Szeptak i podziemia Uśmiechu
Maja miała czternaście lat, deskorolkę, i niezwykły talent do zadawania pytań.
W jej szkolnym kole higieny jamy ustnej wszyscy znali jej upór i ciekawość.
Pewnego ranka znalazła w skrzynce paczkę z białą szczoteczką podpisaną Szeptak.
Gdy dotknęła włókien, szczoteczka zadrżała i cicho wysyczała: „Od dziś cię poprowadzę.”
Maja zaśmiała się, myśląc, że to żart od Kuby z ich klasy.
Na apelu dyrektor ogłosił Tydzień Uśmiechu i konkurs na najlepszy szkolny plakat.
Potem pokazał stare plany piwnic pod salą gimnastyczną, z zaznaczonym wodnym labiryntem rur.
Szeptak zaczął w dłoni Maji drżeć jak komórka i szepnął tylko: „Kwas rośnie.”
Maja użyła pasków do badania pH przy szkolnym kranie i zbladła.
Woda miała odczyn, który sprzyjał plakowi, a krany pachniały lepką słodyczą.
Po lekcjach zebrała Kubę i Lenę, oraz zestaw: lustra, nić, latarki UV.
W łazience nakreślili plan i odświeżyli uśmiechy, myjąc zęby dwie minuty.
Maja powtarzała ruchy okrężne, potem nitka między zębami, a na koniec płyn z fluorem.
To był ich rytuał i kod: rano i wieczorem, dokładnie, bez pośpiechu.
Pod światłem UV kafelki zadrżały błękitem, pokazując ślady po cukrowej mgle.
Ślad prowadził do lustra serwisowego, za którym brzęczała kratka i chłodne rury.
Lena odczepiła kratkę, używając nici jak liny, a Kuba trzymał latarkę.
Wcisnęli się do tunelu technicznego, gdzie wisiał plakat z 1989: „Fluor chroni szkliwo”.
Echo przypominało ciche żucie, a ze ścian sypały się słodkie kryształki.
Na końcu korytarza drzwi z fakturą szkliwa miały wytłoczony obracany trzonowiec.
Maja przyłożyła Szeptaka i wykonała powolne okręgi, aż zamek zaczął rezonować.
Z wnętrza buchnął ciepły oddech, pachnący gumą balonową i niepokojem.
Szczoteczka zaśpiewała cienko: „Przygotuj płukanie z fluorem, to się zaraz przyda.”
Drzwi odskoczyły, ukazując coś, co połyskiwało jak zębowy kamień, lecz poruszało się.
Kuba ścisnął butelkę płynu, Lena podniosła nić, a Maja zrobiła pierwszy krok.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?