Szept w Starej Bibliotece
Stara, ceglana biblioteka przy Zespole Szkół numer 5 od dawna budziła ciekawość uczniów. Mówiono, że podczas burz słychać w niej szuranie, a na jednym z regałów widuje się cień. Większość uznawała te historie za wymysły, ale dla Mikołaja, Oli i Igora stały się początkiem czegoś więcej.
Pewnego piątkowego wieczoru, gdy zgasły już wszystkie światła, a szkolny korytarz wyciszył się po ostatnim dzwonku, trójka przyjaciół wymknęła się z sali gimnastycznej. W rękach trzymali latarki i telefon z nagrywaniem dźwięku. Wyzwaniem było: spędzić pół godziny w bibliotece, o której krążyły legendy.
Dotarli do drzwi. Otworzyły się z cichym skrzypnięciem, a zza regałów poczuć można było chłód i lekki zapach kurzu. Igora najbardziej interesował stary katalog biblioteczny. Ola rzuciła światło latarki na ścianę pokrytą pajęczynami. Mikołaj zatrzymał się przy wydrążonym miejscu w podłodze.
Zerkając przez zakurzone okno, zobaczyli, jak za murem przebiegł cień. – Słyszeliście to? – szepnął Igor, zsuwając się bliżej przyjaciół. Z głębi pomieszczenia dobiegł ich szept, cichy, ledwo zauważalny, przypominający echo stłumionych, niezrozumiałych słów.
Latarki zaczęły migotać. W tym momencie Ola zauważyła, że na końcu regału, za wielką szafą, odspoiła się część cegły. Przyjaciele podeszli bliżej, przyciskając się jeden do drugiego. Mikołaj delikatnie odsunął cegłę, a ich oczom ukazał się wąski korytarzyk prowadzący w głąb muru.
Nagle zza ich pleców rozległ się dźwięk przypominający skrzypienie drzwi oraz długi, nienaturalny szelest.
Zamarli w miejscu, a szept przerodził się w wyraźniejsze, choć wciąż niezrozumiałe słowa…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?