Szept pod Starą Przeprawą
Wieczorem, gdy mgła schodziła z rzeki, Lena słyszała niski pomruk.
Do domu w Nadbrzeżu docierał jak turlający się kamyk po blasze.
Nikt inny go nie zauważał, ale Lena zapisywała godziny dokładnie.
Wczoraj listonosz przyniósł kartkę z kluczem narysowanym jak plan tajemnicy.
Na odwrocie widniały liczby, które wskazywały Starą Przeprawę promową dość dokładnie.
W szkolnej bibliotece Lena ścisnęła kartkę i pokazała ją Jankowi.
Janek, który łamał hasła do szkolnych komputerów, zmrużył oczy uważnie.
Sprawdźmy mapy miasta sprzed budowy mostu, zanim znikną kolejne ślady.
Na półce brakowało jednego tomu, a karta katalogowa była podarta.
Bibliotekarka skinęła znacząco głową, jakby wiedziała, że szukają czegoś zakazanego.
W starym roczniku znaleźli wzmiankę o Bractwie Drugiego Brzegu, bez dat.
Po zmroku zeszli na nabrzeże, gdzie beton pamiętał kroki dawno zamilknięte.
Rzeka pchała się pod most, a Stara Przeprawa trzeszczała, jakby oddychała.
W barierce znaleźli metalową płytkę z grawerem identycznym jak na kartce.
Pod płytką kryła się śruba, która ustąpiła po trzech niepewnych ruchach.
Zapach rdzy uderzył w twarze, gdy uchylili wąski właz nad wodą.
Schody schodziły jeszcze niżej, prowadząc do tunelu opatrzonego odpadającą farbą.
Lena zapaliła latarkę w telefonie, a światło połknęły mokre cegły.
Na ścianie ktoś narysował fale i znak róży, powtarzający kartkę.
Z ciemności odezwało się bicie, nie zegara, raczej silnika ukrytego głęboko.
Wtedy radio w kieszeni Janka zapiszczało, chociaż nie miało zasięgu.
Usłyszeli trzynaście krótkich dźwięków, a potem cichy szept wypowiedział imiona.
— Lena, Janek — powiedziało coś spod wody — jesteście spóźnieni o rok.
Janek zamrugał, jakby próbował zrzucić z oczu krople zdumienia nagle.
— To był alfabet Morse’a — wyszeptał — liczby brzmią jak daty spływu.
Lena podniosła z podłogi przemoczony notes, pełen rozmazanych pieczątek przeprawy.
Na pierwszej stronie widniał ten sam klucz, lecz z brakującą zębatką.
Woda zaczęła sączyć się schodami, jakby tunel oddychał coraz szybciej.
Za ich plecami zaklekotał mechanizm, a właz nad nimi zamknął się powoli.
Światło latarki zadrżało i zatrzymało się na czymś, co właśnie wysuwało się z wody.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?