Szept pod lodem
Czternastoletnia Lena mieszkała nad zamarzniętą zatoką, w miasteczku pachnącym solą. Grudniowy jarmark rozświetlał rynek, a wiatr rozsypywał gwiazdki śniegu nad straganami. Babcia sprzedawała pierniki w kształcie latarni, słuchając szumu fal pod kruchym lodem. Lena pomagała, lecz nasłuchiwała czegoś innego niż turkot sanek i kolęd. Od świtu brzmiał cichy ton, jakby ktoś poruszał dzwon ukryty pod zatoką. Legenda mówiła, że Zimowy Dzwon dźwięczy tylko raz, tuż przed Wigilią.
Gdy zapadł zmrok, nad lodem zamigotała niebieska smuga, jak oddech latarni. Olek, sąsiad z naprzeciwka, zeskoczył z muru i przycupnął przy keji. – Widzisz to, Lena? – szepnął, wskazując pęknięcie w lodzie przy boi zielonej. Lena skinęła, bo smuga pulsowała tam, gdzie latem cumowała stara łódź. Z plecaka wyjęła mały kompas po dziadku, znaleziony dziś w pudełku z bombkami. Igła drgnęła i zamiast północy wskazała lód, jakby coś ją przyciągało.
Babcia zauważyła ich przy boi i krzyknęła, żeby wracali do budki. – Most jest oblodzony, a lód zdradliwy – powiedziała, podając im gorącą herbatę. Lena zerknęła na kompas i odchyliła wieczko, którego wcześniej nie widziała. W środku tkwił cienki papierek z cyframi i trzema literami: WIG. Pod spodem dopisano strzałkę i godzinę, na jutro: 22:40, dokładnie przed Pasterką. Babcia udawała spokój, lecz palce trzymała zbyt mocno na kubku z reniferem.
Wieczorem śnieg zgęstniał, a wiatr ucichł, jakby czekał razem z miasteczkiem. Lena i Olek wymknęli się z rynku, niosąc kompas, latarkę i dwie skakanki. Skakanki miały służyć za liny, gdyby mostek przy przystani zamarzł na głucho. Przy keji usłyszeli dźwięk, niski i czysty, jak kropla przełamywana przez lód. Kompas zadrżał, igła zapaliła się niebiesko, a spod lodu ruszyła ciemna smuga. Drzwi szopy otworzyły się same, skrzypnęły, i ktoś wyszeptał ich imiona z ciemności.
– Jeśli to Zimowy Dzwon, musimy dowiedzieć się, dlaczego bije już dziś. Lena uniosła zasuwę, a z wnętrza buchnęło ciepło i zapach korzennych przypraw. W tej samej chwili lód pod ich butami zapulsował jak serce i coś zapukało od spodu.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?