Did You Know?

Sygnał z opuszczonej stacji


Sygnał z opuszczonej stacji
Lena poprawiła pasek plecaka, przetarła okulary i spojrzała na migający ekran telefonu. Nieznany numer właśnie wysłał plik audio, nazwany zaskakująco prostym słowem: Dzięcioł. Oskar, najlepszy krótkofalowiec w liceum, poderwał się, gdy usłyszał stukot w rytmie. — Morse — powiedział krótko, już włączając swoją starą, wysłużoną ręczną radiostację. Na nagraniu metaliczny ptak wiercił w drewnie, układając zimne kropki i kreski. Dziadek Leny był kiedyś dyżurnym ruchu i siał legendy o zamarłych torach. Dzisiaj legendy wróciły cyframi: współrzędne, sygnał czasu i jedno słowo, BRZEZINA. Oskar przepisał ciąg, a potem wyświetlił mapę z czerwonymi pikselami w środku lasu. Stara stacja, zamknięta od lat, miała podobno betonowy schron zwany Korytarzem Siódmym. — O dwudziestej trzeciej siedemnaście — mruknął — jeśli to żart, to bardzo uparty. Noc schodziła szybko, gdy dotarli do peronów porośniętych sosnami i sztywną trawą. Wiatrowskaz zardzewiał, a zegar dworcowy zatrzymał się na dwudziestej trzeciej, bez minuty. Tablica odjazdów migała, choć prądu podobno tu nie było od wieków. Ktoś narysował kredą strzałkę i literę K, prowadzącą pod halę odpraw. Oskar dotknął poręczy, a jego radio zapiszczało, jakby coś odpowiadało z wnętrza peronu. Pod kratą z rozbitych desek odkryli metalowy właz z wytłoczonym numerem K7 i kotwicą. Kłódki nie było, tylko świeża opaska z plastiku, przecięta równo, jak nożem. Lena przyłożyła ucho do metalu i usłyszała skrajnie ciche tykanie, jak zegar głęboko. — Na dole jest powietrze — szepnął Oskar — czuję przeciąg i chłód spodu ziemi. Telefony straciły zasięg, a krótkofalówka wybiła słowo LENA, posiekane, lecz nieprzypadkowe. Otworzyli właz powoli, wstrzymując oddech, bo zawiasy jęczały jak stare kable na mrozie. Z ciemności buchnął zapach smarów i jeziornej wody, a potem pojawiły się podstopnie. Pod nimi rozciągał się tunel, a w nim, daleko, różowe światełko mrugało rytmicznie. Lena włożyła rękawiczki, ujęła zimny szczebel i spojrzała na Oskara bez słów. Wtedy cały peron zadrżał, a po ciemnym torze prześlizgnął się blask niewidzialnego pociągu. Z głośników, których tu nie było, popłynął komunikat z ich nazwiskami, trzeszczący i zimny. — Słyszysz to? — Oskar przełknął ślinę — ktoś uruchomił stację tylko dla nas. Z dołu niósł się odgłos wody i przesuwanych łańcuchów, powolny, nieubłagany. Światełko w tunelu zbladło, po czym rozbłysło bursztynem, układając znajomą sekwencję znaków. Lena policzyła kreski, kropki, oddechy między nimi i poczuła, jak drętwieje jej kark. To nie był sygnał ratunkowy, tylko rozkaz bez wahania: Wejdźcie teraz.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 20
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.