Did You Know?

Sygnał spod szkliwa


Sygnał spod szkliwa
Lena zamknęła drzwi gabinetu na nocny rygiel i włączyła lampę zabiegową. Jesienny deszcz bębnił o szyld z uśmiechem, a w powietrzu unosił się eukaliptus. Jutro w liceum miała poprowadzić warsztat dla rówieśników o higienie jamy ustnej. Rozłożyła na blacie plakaty: dwie minuty szczotkowania, nitkowanie, ograniczanie słodkich przekąsek po lekcjach. Mama, dentystka, zostawiła jej mikroskop i wybarwiacz płytki nazębnej, żeby nagrała krótkie ujęcia. W klinice było pusto, tylko sterylizator mruczał jednostajnym, kojącym tonem wieczoru. Ustawiła uważnie telefon nad umywalką na statywie i kliknęła nagrywanie. Płynem z fluorem przepłukała usta, a potem szczotkowała jak z instrukcji: krótkie ruchy przy linii dziąseł, miękka szczoteczka, dwa razy dziennie. Wsunęła nić między czwórkę i piątkę, bez pośpiechu, z lekkim skrętem nadgarstka. Skrobaczką przeciągnęła po języku, aż odetchnęła świeżym, chłodnym powietrzem, bez metalicznego posmaku. Na koniec rozgryzła tabletkę wybarwiającą i stanęła przy lustrze, fioletowe plamki błysnęły jak gwiazdy. Z ciekawości zebrała odrobinę płytki z wybarwionego miejsca wykałaczką, rozprowadziła na szkiełku i wsunęła pod mikroskop. Spodziewała się chaotycznych drobinek bakterii, a zobaczyła pulsujące punkty, jakby ktoś nadawał kod. Plastikowa głowica skaleru w szafce zadrżała, choć nikt jej nie dotknął. Lena wstrzymała oddech i cofnęła obiektyw, punkty ułożyły się w cztery grupy krótkich i długich mignięć. Wiedziała to z harcerstwa, bo kiedyś uczyła się alfabetu Morse’a: L, E, N, A. Pomyślała o dowcipie i sprawdziła przewody, ale wszystko było dokładnie odłączone. Dla spokoju dograła jeszcze ujęcie z nitką, celując w wąskie przestrzenie przy dolnej siódemce. Nić zahaczyła o twardy nalot, drgnęła jak struna i puściła, zostawiając na białej tacce wzór z fioletowych kropek. Z góry wyglądał jak plan szkoły: korytarz, aula, strzałka, godzina 21:00. Telefon zawibrował, numer nieznany, wiadomość krótkim zdaniem: Nie spóźnij się. Weź szczoteczkę. — Halo, kto tam? — rzuciła w stronę drzwi, bardziej dla odwagi niż odpowiedzi. Za mleczną szybą przemknął cień, a klamka lekko drgnęła, jakby próbowała przypomnieć sobie ruch. Wtedy mikroskop błysnął zimnym światłem i punkty na szkiełku zaczęły zmieniać układ. Litery rozsunęły się, tworząc jedno słowo, które Lena przeczytała szeptem: TERAZ. Ścisnęła w dłoni miękką szczoteczkę jak latarkę i zrobiła krok w ciemniejszy korytarz, gdy klucz od zewnątrz obrócił się w zamku.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 19
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.