Strażnicy Uśmiechu z Zielonej Ulicy
Lena miała czternaście lat, aparat na zębach i stoper do mycia zębów. Dwie minuty rano, dwie wieczorem, nitkowanie po kolacji, płukanie bez cukru. Do aparatu używała szczoteczki międzyzębowej i wosku, żeby nic nie raniło. Kiedyś wstydziła się swojego uśmiechu, teraz nosiła go jak odznakę. W telefonie miała aplikację, która grała fale, gdy szczotkowała język. Babcia powtarzała, że zdrowe zęby są jak drzwi do odwagi.
W tym tygodniu do ich szkoły zajechał mobilny gabinet dentystyczny z niebieskim logo. Lena założyła kółko Strażnicy Uśmiechu z Olkiem i Mają z równoległej. Robili plakaty o zasadzie dwu minut, nici raz dziennie i płytce. Dentystka z busa mówiła, że woda po słodyczach to mała tarcza. Potem ktoś wsunął im kartkę: Płytkowiec rośnie pod szkołą, sprawdźcie zlewy. Kartka pachniała miętą i karmelem, jak pasty, których nikt nie kupuje.
Po lekcjach zeszli do starej przebieralni, obok prowizorycznego gabinetu w piwnicy. Drzwi były zamknięte, lecz lustro nad zlewem drżało jak tafla herbaty. Wysłuchali szumu rur, licząc do dwudziestu, jak zawsze przy szczotkowaniu. Olek wyjął paski pH, a Maja nalewała wodę do kubeczka. Woda smakowała podejrzanie słodko, jakby ktoś dosypał syrop do rur. Lena przejechała palcem po kranie; został lepki osad, jak świeża płytka.
W świetle latarek zobaczyli rząd kafelków ułożonych jak zęby trzonowe. Między nimi tkwiło coś na zawiasie, przypominające uchwyt od szczoteczki. Lena przyłożyła swoją soniczną szczotkę, włączyła tryb delikatny i dotknęła uchwytu. Wibracje przeszły przez ścianę, a lustro otworzyło się jak szczęka modelu. Z wnętrza powiało chłodem mięty, lecz unosił się też zapach krówki.
Maja przewiązała poręcz nitką dentystyczną, jakby to była lina ratunkowa. Olek uniósł lusterko stomatologiczne, a w tunelu coś ciężko zaskrzypiało. Na ścianach błyszczały krople, jak płyn do płukania z drobinami fluoru. Lena ścisnęła szczoteczkę jak latarkę, czując, że to nie zwykła psota. Z głębi zamajaczył kształt, połyskujący karmelem, i wtedy usłyszeli szept: „Lena...”
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?