Stasiek i Królik na Planecie Światełek
Stasiek bardzo lubił patrzeć w gwiazdy. Często wyobrażał sobie, że jego pluszowy królik Lotek umie mówić, latać i zna wszystkie planety. Pewnego wieczoru, kiedy Stasiek zasypiał, w jego pokoiku pojawiła się mała, różowa rakieta. Królik Lotek skoczył na łóżko i mrugnął do Stasia: "Czas na wielką wyprawę, na Planecie Światełek czekają na nas niesamowite przygody!"
Stasiek nie mógł uwierzyć własnym oczom. Usiadł w rakiecie razem z Lotkiem, zapiął pasy i... rakieta wystartowała przez okno, lecąc prosto między gwiazdy. Za oknem migały różnokolorowe planety, a jedna z nich świeciła się wszystkimi kolorami tęczy. To była Planeta Światełek! Gdy tylko dotknęli gruntu, wokół nich zaczęły latać małe, świecące stworki. Były fioletowe, zielone i żółte i wesoło kręciły się wokół rakiety.
Nagle jedno ze światełek, to największe i najjaśniejsze, zaczęło mrugać i powoli znikać. Wszystkie inne światełka zatrzymały się w miejscu. Staś poczuł, jak jego serce zaczyna szybciej bić. Czy uda im się dowiedzieć, dlaczego największe światełko znika? Lotek spojrzał na Stasia szeroko otwartymi oczami i powiedział: "Chyba czeka nas ważne zadanie!"
W tej samej chwili z głębi kolorowego lasu dobiegł ich dziwny dźwięk, jakby coś ogromnego poruszało się między drzewami. Stasiek i królik spojrzeli na siebie, a potem ruszyli powoli w stronę dźwięku, gotowi na to, co się wydarzy...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?