Stacja Orbitron
Srebrzyste światła Stacji Orbitron rozbłyskiwały w pustce kosmosu niczym gwiazdy nowego pokolenia. 15-letnia Nina długo czekała na ten dzień. Wygrała konkurs, w którym nagrodą była tygodniowa wizyta na najbardziej zaawansowanej stacji badawczej na orbicie Ziemi. Towarzyszyli jej brat, 13-letni Kajetan, oraz przyjaciel Rafał, lat czternaście.
Orbitron był niczym labirynt – korytarze pełne przezroczystych drzwi, laboratoria, w których migotały holograficzne panele, a z okien rozciągał się widok na błękitną planetę poniżej. Każdego dnia uczono ich czegoś nowego: generowania energii z gwiazdek neutrinowych, pielęgnacji kosmicznych roślin i programowania robotycznych towarzyszy.
Najbardziej jednak intrygował ich sektor 7G, do którego dostęp był surowo zabroniony. Gdy tylko zapytali o powód, dorosłe głosy stacji odpowiadały zawsze z tajemniczym uśmiechem: "To nie miejsce dla młodzieży". Właśnie to sprawiało, że 7G kusił najbardziej.
Minęło kilka dni. Pewnej nocy, gdy cała stacja pogrążona była w ciszy, Kajetan obudził Ninę i Rafała, pokazując im na tablecie migające na czerwono powiadomienie: "Niestandardowa aktywność wykryta – sektor 7G". Serce Niny zabiło szybciej. Spowiedź własnego sumienia była chwilowa – ciekawość zdecydowanie zwyciężyła nad zdrowym rozsądkiem.
Uzbrojeni w latarki i zegarki z GPS, cicho przemykali przez korytarze Orbitronu. Sztuczna grawitacja stacji sprawiała, że każdy krok wydawał się trochę lżejszy, a echo ich szeptów wracało odbite setką metalowych ścian. Wreszcie dotarli do drzwi 7G. Były otwarte na tyle, by dostrzec w środku rozbłyskujące niebieskie światło.
Wsunęli się do środka. W tej części stacji panował zupełnie inny klimat – czuć było ozon w powietrzu, ściany pulsowały niewidzialną energią. W samym centrum pomieszczenia stało coś przypominającego kapsułę – półprzezroczystą, wysoką na dwa metry, oplecioną kablami. W środku coś się poruszyło. Rafał chwycił Ninę za rękę, Kajetan intuicyjnie sięgnął po telefon, żeby zrobić zdjęcie, ale światło rozbłysło gwałtownie, oślepiając ich na moment.
Kiedy otworzyli oczy, zobaczyli, że kapsuła się otwiera. Z jej wnętrza wysuwała się istota, której sylwetka przypominała człowieka, lecz była otoczona lśniącymi, wirującymi drobinami. Wyglądała na równie zaskoczoną ich obecnością, jak oni jej.
Powietrze drżało od napięcia, gdy istota spojrzała na nich i odezwała się cicho w języku, którego nie rozumieli. Przez krótką chwilę czas jakby stanął w miejscu. W tym momencie drzwi za ich plecami zaczęły się powoli zamykać, a na korytarzach rozległ się alarm stacji: "Nieautoryzowany dostęp do sektora 7G. Natychmiast opuścić obszar."
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?