Skarpetkowy zamek na huśtawce
Pewnego słonecznego poranka Feluś postanowił zbudować coś niezwykłego na placu zabaw. Z plecaka wyciągnął stosik kolorowych skarpetek, które mama zapomniała schować do szuflady.
– Hej, Wanda! – zawołał do wiewiórki, która właśnie próbowała zakopać orzeszka pod huśtawką. – Chcesz zbudować skarpetkowy zamek?
Wanda aż podskoczyła z radości. Razem zaczęli tkać fantastyczne wieże ze skarpetek w kropki, paski i serduszka. Zamiast mostu był skarpetkowy sznur przez piaskownicę, a na szczycie zamku wisiała skarpetka z wizerunkiem kota.
Kiedy Feluś chciał otworzyć bramę, żeby wjechać do środka autkiem, nagle skarpetkowy zamek zaczął się delikatnie trząść. Coś szurało pod wieżą w kratkę, a z dziury w żółtej skarpecie wystawał różowy ogonek. Feluś i Wanda wymienili spojrzenia, przytrzymując zamek, żeby się nie rozpadł.
– Słyszysz to? – szepnęła Wanda. – Kto tam się ukrywa w naszym zamku?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?