Sekretna Misja w Laboratorium Uśmiechu
W piątkowe popołudnie, kiedy większość uczniów myślała już tylko o weekendzie, Lena, Kuba i Dawid spotkali się przy starym budynku poradni stomatologicznej. Był opuszczony od lat, ale krążyły plotki, że w środku kryje się coś niezwykłego – tajemnicze pomieszczenia, o których nikt nie wie. Dla uczniów II klasy liceum takie wyzwania były jak magnes: nie tylko dla adrenaliny, ale i z czystej, niewyjaśnionej ciekawości.
Kuba, najodważniejszy z trójki, wyszarpał z przyrdzewiałych drzwi płytę pilśniową. Z zewnątrz budynek wyglądał na kompletnie martwy, ale Lena, która kochała naukę i zaczytywała się w medycznych ciekawostkach, zauważyła świeże ślady butów w piachu.
Wewnątrz panował półmrok i zapach starego chloru. Dawid świecił latarką po zakurzonych plakietkach edukacyjnych wiszących jeszcze na ścianach: „Dbaj o swoje zęby!”, „Regularne mycie = zdrowy uśmiech!” Ich wzrok przyciągnęła stara szafa przeciwpożarowa, za którą ktoś ewidentnie próbował coś ukryć.
Po chwili szamotaniny z zamkiem, który prawie rozsypał się w dłoniach, Lena pociągnęła za klamkę i… oczom wszystkich ukazał się wąski, betonowy tunel, prowadzący w głąb budynku. Szeptem rzucili się do środka, starając się nie robić hałasu. Po kilku minutach marszu w ciszy, podczas których czuć było coraz wyraźniej woń chemikaliów, dotarli do ciężkich, metalowych drzwi z napisem „Laboratorium Uśmiechu. Wstęp wzbroniony”.
Za drzwiami tliło się blade światło. Ostrożnie weszli do środka i zobaczyli pokój pełen probówek, kolb i tajemniczych maszyn, z których jedna była włączona i wyświetlała na monitorze napis: „Szczepionka przeciwpróchnicowa – testowanie. Do wstrzyknięcia: 3 dawki”.
Nagle w rogu pokoju coś się poruszyło. Bohaterowie zamarli, gdy zza półki wyłoniła się postać w lekarskim kitlu, z maską na twarzy. Spojrzała na nich przenikliwie i cicho powiedziała:
– Przyszliście w samą porę. Musicie zdecydować, czy jesteście gotowi poznać prawdę…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?