Sekret starej latarni
Marta, Tomek i Lena zawsze lubili wyzwania, lecz tego, co spotkało ich podczas wakacji nad morzem, żadne z nich się nie spodziewało. Plaża, na którą codziennie chodzili, była otulona mgłą, a na jej końcu wznosiła się stara latarnia morska, podobno opuszczona od dziesięciu lat. Mieszkańcy miasteczka szeptali o dziwnych dźwiękach wydobywających się z jej wnętrza, ale dzieci tylko się z tego śmiały. Do czasu.
Pewnego wieczoru, kiedy szli opustoszałą plażą, Lena zauważyła coś niepokojącego. Przy latarni zamigotało światło, chociaż od dawna nie było tam prądu. "Widzieliście to?" – spytała, pocierając oczy. Marta, zafascynowana zagadkami, od razu zaproponowała, by sprawdzić, co się dzieje. "Może ktoś się tam schował albo to... duch!" – zaśmiał się Tomek, ale głos miał cichy.
Uzbrojeni w latarki, weszli po skrzypiących schodkach do środka. W mrocznym korytarzu panowała cisza, którą przerywało tylko bicie ich serc. Nagle rozległ się cichy śmiech. "Słyszeliście to?" – wyszeptała Marta. Zbliżyli się do wielkich, metalowych drzwi prowadzących na szczyt latarni. Ktoś właśnie delikatnie je uchylił. W ich kierunku padł słaby, zielonkawy blask. Lena odruchowo zrobiła krok do tyłu, ale pozostała dwójka była już zbyt zaintrygowana, by się wycofać.
"Sprawdźmy to!" – powiedział Tomek, obejmując latarkę mocniej. Drzwi skrzypnęły, a zza nich wyłoniła się cienista postać, która rzuciła na nich krótkie, przerażające spojrzenie. Nagle wiatr zatrzasnął wejście za ich plecami, odcinając im drogę ucieczki. W tej samej chwili, w szczycie latarni pojawił się nowy, oślepiający błysk...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?