Sekret Starego Dworu
Dziś noc była nadzwyczaj czarna, a wąska droga wijąca się przez las wokół Cichej Doliny zdawała się nie mieć końca. Marta zerkała nerwowo przez szybę starego volkswagena, siedząc obok Wojtka, który prowadził z determinacją, zupełnie jakby miał nadzieję, że im szybciej pojadą, tym prędzej znajdą odpowiedzi na wszystkie pytania. W tylnym siedzeniu ciszę przerywał szmer rozmowy – Anka z Igorem właśnie czytali wydrukowane notatki ze starego pamiętnika, który przypadkiem znaleźli w uniwersyteckim archiwum.
Kiedy rozbłysnęły reflektory, wszyscy zamilkli – przed nimi, wśród drzew, z cienia wyłonił się ogromny budynek. Stary dwór był jeszcze bardziej imponujący niż na zdjęciach. Pomimo pokruszonych schodów i okiennic kołyszących się na wietrze, wyglądał tak, jakby właśnie czekał na czyjeś przybycie.
– Gotowi? – spytała Marta, choć jej głos lekko drżał.
Weszli do środka. Wnętrze, choć pełne kurzu, zdawało się nienaruszone od lat. Każdy krok dudnił echem w wysokich korytarzach, gdzie na ścianach wisiały portrety ludzi o poważnych twarzach. Szukając tropów, rozdzielili się – Marta z Wojtkiem poszli na piętro, Anka z Igorem zostali na parterze.
Po chwili Marta zauważyła coś dziwnego – fragment ściany na końcu korytarza wyglądał inaczej, jakby był świeżo odmalowany. Delikatnie przesunęła dłonią, a jej palce wyczuły chłodną, metalową klamkę ukrytą za starym dywanem. Spojrzała na Wojtka, który nie odezwał się ani słowem, tylko powoli kiwnął głową.
Tymczasem Anka i Igor trafili na bibliotekę, w której wśród zakurzonych tomów znaleźli mały, zamknięty kuferek. Zamknięcie pokryte było dziwnymi znakami – symbolami, których nie potrafili odczytać. Przy próbie otwarcia rozległ się cichy stukot, a w ścianie naprzeciw otworzyła się szczelina.
Wojtek i Marta zjechali po schodach, przyciągnięci głosami przyjaciół. Czwórka zebrała się przed ciemnym przejściem, które prowadziło w głąb ziemi. Z wnętrza dobiegał leciutki, ale wyraźny szept i zapach starego papieru.
– Co robimy? – wyszeptała Anka, patrząc na pozostałych.
Zanim zdążyli zdecydować, z korytarza dobiegł dźwięk cichych kroków, a drzwi do dworu zaskrzypiały, jakby ktoś właśnie wszedł do środka...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?