Sekret pod Kopułą Czerwonego Cyrku
Nad miastem już dawno zapadł zmrok, gdy przy placu Zielonego Mostu eksplodowały światła i dźwięki Czerwonego Cyrku. Trzy osoby – Lena, jej brat Kuba i ich przyjaciel Irek – stały przed wejściem, spoglądając na ogromną, migoczącą kopułę rozpostartą nad namiotem. Lśniące flagi łopotały na wietrze, zapraszając do świata cieni, światła i rzeczy, których nie da się łatwo wyjaśnić.
Lena już od tygodni mówiła o tej jednej nocy. Zawsze była ciekawska, a od kiedy w internecie krążyły plotki o dziwnych zniknięciach i tajemniczych przedstawieniach w cyrku, jej ciekawość zmieniła się wręcz w obsesję. Kuba próbował ją powstrzymać, ale Irek zawsze był po stronie przygód. Tak więc stali tam, bilety już schowane w kieszeniach, z bijącymi sercami.
Wewnątrz namiotu zapach waty cukrowej, popcornu i cynamonowych jabłek mieszał się z ekscytacją setek widzów. Artystka na trapezie wirowała w powietrzu, magik łowił spojrzenia tłumu, a clowny wykonywały swoje dziwaczne skoki. Wszystko wydawało się jednak piękniejsze i bardziej niezwykłe niż w jakimkolwiek cyrku, który znali.
Podczas przerwy Lena zauważyła, jak pod nieszczególnie rzucającą się w oczy kurtyną, dwaj artyści w czarnych frakach przesuwają ogromną skrzynię. Skrzynia była ozdobiona symbolem oka wpisanego w trójkąt. Szeptali coś między sobą, raz po raz oglądając się na widownię. Lena pociągnęła Kubę i Irka za rękawy.
– Zobaczcie tam, za kulisy. Ktoś ukrywa coś w tej dziwnej skrzyni! – wyszeptała.
Z wyglądu była ciężka i solidna. Irek, nie zważając na nikogo, prześlizgnął się bliżej, lecz nagle jeden z artystów uniósł głowę i spojrzał prosto w ich stronę. Chłopak natychmiast skrył się za filar. Po chwili skrzynia zniknęła za kotarą prowadzącą do zakazanej części namiotu.
Podczas kolejnego pokazu, kiedy światła przygasły, Lena poczuła nagłe mrowienie na karku. Tuż obok nich, wśród szczęśliwej widowni, przechadzał się dziwny mężczyzna z lassem i cylindrem, ale tylko ona wydawała się go zauważać. Szeptał coś do siebie, jakby kogoś ostrzegał. Kuba i Irek również go dostrzegli, a jego wzrok zatrzymał się na ich trójce.
Gdy przedstawienie dobiegło końca, tłum powoli opuszczał cyrkowe rzędy, ale Lena nie mogła się ruszyć. Miała wrażenie, że cyrk nie pozwoli im odejść, dopóki nie rozwiążą jego tajemnicy.
Nagle światła przygasły całkowicie, a zza kotary wybiegł jeden z clownów. Zamiast uśmiechu na twarzy miał wyraz paniki i rzucił coś w ich stronę – klucz z symbolem oka wpisanego w trójkąt.
– Schowajcie to i nie ufajcie nikomu! – wysyczał, zanim zniknął w tłumie.
Trzymając tajemniczy klucz, Lena, Kuba i Irek poczuli, że stali się częścią czegoś, co wykracza daleko poza zwykłe cyrkowe przedstawienie. Przed nimi stała kotara prowadząca w głąb zakazanej części namiotu. Ich decyzja mogła zmienić wszystko…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?