Sekret labiryntu pod Starym Miastem
Nocą Stare Miasto wyglądało zupełnie inaczej niż za dnia: brukowane uliczki błyszczały wilgocią po deszczu, a latarnie rzucały długie, rozmyte cienie na ściany kamienic. Dawid, Lena i Kacper, trójka przyjaciół z sąsiedztwa, zebrali się tego wieczoru na rynku, by w końcu spróbować rozwiązać największą zagadkę okolicy.
Od tygodni krążyły pogłoski o tajemniczym tunelu ukrytym gdzieś pod fundamentami miejskiego ratusza. Mówiło się, że kiedyś korzystali z niego przemytnicy, potem zaś zapomniano o jego istnieniu. Każdy z przyjaciół miał własny powód, by podjąć ryzyko tej wyprawy. Dawid zawsze marzył o przygodzie i poczuciu, że jest częścią czegoś niezwykłego. Lena miała talent do rozwiązywania zagadek i nigdy nie potrafiła odpuścić tajemnic. Kacper zaś, choć z pozoru ostrożny, był spragniony przełamania codziennej rutyny.
Ostrożnie przeszli pod mur ratusza, kierując się wskazówkami znalezionymi w starym dzienniku pradziadka Dawida. Według notatek, wejście do tunelu znajdowało się za kamienną rynną, ukrytą pod kępą paproci. Po kilku minutach poszukiwań Lena wyczuła zimny podmuch bijący spomiędzy kamieni. Odsunęli rynnę, a ich oczom ukazał się wąski, ciemny otwór prowadzący w głąb ziemi.
Z bijącym sercem wsunęli się do środka. Latarki oświetliły wilgotne mury, na których widniały wyryte tajemnicze symbole. Labirynt był znacznie większy, niż przypuszczali: mijali boczne korytarze prowadzące donikąd, stare, zardzewiałe drzwi i ślady po rozstawionych niegdyś pochodniach.
Gdy dotarli do rozwidlenia, na ścianie zauważyli nowy, świeży znak – strzałkę i jakiś dziwny napis, którego znaczenia nie potrafili rozszyfrować. Zanim zdecydowali, w którą stronę iść, gdzieś za zakrętem usłyszeli cichy szmer, jakby ktoś jeszcze był w tunelu. Światło latarki Leny zatrzęsło się, a echo kroków odbiło się od wilgotnych ścian. Przyjaciele spojrzeli po sobie – już nie byli pewni, czy to oni śledzą tajemnicę, czy może ktoś właśnie śledzi ich…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?