Sekret Czarnego Cyrku
Noc była gęsta i szmaragdowa od świateł neonów, gdy pod starą hutą rozbity został Czarny Cyrk. Nikt w miasteczku nie wiedział, skąd przybył. Przeciągły dźwięk trąbki, stukot kopyt cyrkowych koni i aromat popcornu rozchodziły się po okolicy. Adam i Lena, rodzeństwo, które od dawna marzyło o wielkiej przygodzie, wślizgnęli się ukradkiem pod kolorowy namiot, ściskając w dłoniach bilety — tajemnicze zaproszenia, które znaleźli pod wycieraczką.
Wewnątrz namiotu świat wyglądał zupełnie inaczej niż na zewnątrz. Tu śmiech widzów wywoływał echa tak gęste, że można było je niemal kroić nożem. Przedstawienie rozpoczęło się nagle — światła zgasły, a na arenę wybiegł klaun tak milczący, że publiczność wstrzymała oddech. Po nim pojawili się akrobaci w maskach, które połyskiwały złotem i srebrem, lecz ich twarze były ukryte.
Adam zauważył, że wśród artystów nie ma nikogo, kogo można by poznać — żadnych plakatów, żadnych nazwisk. Lena dostrzegła w cieniu sylwetkę dyrektora cyrku, który przez cały występ nie spuszczał z nich wzroku. Wszystko wydawało się dziwnie przytłaczające i… hipnotyzujące.
Nagle, wraz z początkiem głównego pokazu, światła zgasły zupełnie, a przez namiot przemknął dreszcz niepokoju. W tym absolutnym mroku do uszu Adama i Leny dotarł szept: "Jeśli chcecie poznać prawdę o Czarnym Cyrku, musicie przyjść za kulisy, zanim minie północ." Chwilę później światła rozbłysły, a na środku areny pojawiła się zamknięta na kłódkę klatka…
Rodzeństwo spojrzało po sobie z bijącym sercem, rozważając, czy odważyć się zajrzeć za kulisy, czy lepiej uciec, zanim będzie za późno…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?