Saga o Małym Wodzu Viggu
Dawno, dawno temu, w małej wiosce ukrytej między zielonymi wzgórzami i głębokimi fiordami, mieszkał mały wiking imieniem Vigg. Vigg miał siedem lat, rude włosy i hełm z dwoma zabawnymi rogami, które zrobił sam z drewna. Każdego ranka wychodził z domu z ulubioną tarczą i razem ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi – pieskiem Fjellem i odważną Liv – odkrywali nowe zakamarki wioski.
Pewnego słonecznego dnia, podczas zabawy na plaży, Vigg wypatrzył coś świecącego między kamieniami. – Chodźcie szybko! – zawołał do Liv i Fjella.
Podbiegli razem i zobaczyli mały, drewniany statek, którego wcześniej tu nie było. Statek był bardzo stary, a na jego burcie wymalowane były dziwne wzory – wyglądały jak smoki i wielkie fale.
– Skąd się tu wziął taki statek? – szepnęła Liv, dotykając delikatnie rzeźbionego dziobu.
Nagle pośród kamieni coś się poruszyło. Fjell zaszczekał i podskoczył jak sprężynka. Zza burty statku wystawał kawałek zielono-niebieskiej tkaniny. Wszystko wokół zamilkło, a wiatr nagle ucichł.
– Może tam ktoś jest! – powiedział Vigg i zrobił odważny krok do przodu. Liv złapała go za rękę, a Fjell merdał ogonem, gotów na wszystko.
Wszyscy troje zatrzymali się tuż obok statku. Czas jakby się zatrzymał, a mała drabinka prowadziła prosto na pokład...
I wtedy usłyszeli cichy, dziwny dźwięk...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?