Pudełko z ogrodu w Wigilię
Jest Wigilia, a śnieg cicho przykrywa podwórko. Ala miesza lukier, a tata wiesza światełka. W powietrzu unosi się zapach pierników i skórki pomarańczowej. Choinka mieni się kolorami tak, że aż robi się wesoło na duszy.
– Słyszysz dzwonki? – pyta Ala młodszego brata, Brunona.
Bruno kiwa głową, ale dźwięk nagle cichnie. Pod drzwiami leży mała koperta ze śniegu. Na niej widać znaczek z reniferem i gwiazdką. Ala otwiera list, a litery rozświetlają się jak lampki. To zaproszenie do ogrodu, podpisane: *Pomocnik Świętego Mikołaja.*
Zapinają kurtki, zakładają czapki i ciche buty. W ogrodzie śnieg skrzypi jak chrupiący opłatek. Na ścieżce widać maleńkie, błyszczące ślady kopytek. Przy karmniku stoi pudełko, a w środku coś cicho bzyczy. Na wieczku widnieje gwiazda z odłamanym ramieniem. Obok leży kartka: *Otwórz, gdy zabrzmią dzwonki sań.*
Nagle nad dachem mignęła wesoła czerwona kropka. Słychać dzwonki – jak deszcz maleńkich srebrnych kulek. Zza płotu ktoś chichocze i pęka gałązka. Ala dotyka wieczka, a pudełko trzęsie się coraz mocniej. I wtedy... z wnętrza rozlega się ciche pukanie.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?