Przygoda w Światłoportalu
Pewnego słonecznego popołudnia, siedmioletni Kacper bawił się na podwórku, w krainie wyobraźni, gdzie każda gałęź, liść i kamyk mogły stać się czymkolwiek chciał. Nagle zauważył coś błyszczącego w trawie. Po chwili wahania, podszedł bliżej i ku swojemu zdumieniu zobaczył małą, srebrzystą bramkę, ledwie kilka centymetrów wyższą od koniczynki obok. Z wyglądu przypominała małą, starym metalu bramę, jak te na starem cmentarzu w mieście. Można by pomyśleć, że to ktoś zostawił, ale Kacper miał inne podejrzenia.
„Czy to może być... portal?” - zapytał siebie samego na głos, przypominając sobie fantastyczne opowieści, które czytała mu mama na dobranoc.
Kacper zbliżył się ostrożnie do portalu. Serce biło mu jak oszalałe, kiedy dotknął palcem zardzewiałej bramki. Nagle, cały świat zawirował. Srebrzysta furtka rozbłysła jasnym światłem, a podwórko zniknęło. Teraz wokół Kacpra było tylko światło...
Nagle naszła go myśl: 'Gdzie się znalazłem? Co teraz?'
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?