Przesilenie w Mieście Mocy
Warszawa nigdy nie zasypia. Szczególnie na Powiślu, gdzie bary dźwięczą śmiechem, a rzeka odbija światła miasta jak rozmazane neonowe smugi. Wśród tłumu, w ten czerwcowy wieczór, cztery nieznajome osoby — Lena, Artur, Jagoda i Igor — po raz pierwszy spotykają się przypadkiem w klubie "Próg". Każde z nich znalazło się tu z innego powodu: Lena uciekła od własnych myśli, Artur świętował sesję na politechnice, Jagoda przyszła z nowym znajomym, a Igor... Igor stale czegoś szukał, choć sam nie wiedział czego.
Przez chwilę atmosfera była zwyczajna. Ktoś przyniósł szoty za wygraną w rzutki, muzyka pulsowała pod stopami, światło migało na ścianach wyłożonych czerwoną cegłą. W powietrzu unosił się zapach cytrusów i letniej nocy.
Nagle, prąd w całym budynku zgasł. Zapanowała cisza, przerywana tylko szmerami zdezorientowanych gości. Lena poczuła, że jej skóra zaczyna lekko mrowić — zupełnie, jakby ktoś dotykał jej myśli. Artur zauważył, że wokół jego dłoni skrążyły drobne iskierki, choć nie dotykał żadnego przewodu. Jagoda zamiast panikować, mimowolnie skoncentrowała się na swoim oddechu i... w jednej chwili usłyszała, co mówią ludzie przy barze — choć byli zbyt daleko, by to mogło być możliwe. Igor poczuł dziwne odczucie ulgi, jakby całe napięcie ostatnich miesięcy odpłynęło, a przed oczami rozbłysła mu wizja — nie miejsca, ale konkretnej osoby, której nigdy nie spotkał, a jednak... wiedział, że powinien ją odnaleźć.
Gdy światło wróciło, czwórka spojrzała na siebie. W ich oczach rezonowało porozumienie — coś właśnie się wydarzyło. Przez kolejne minuty rozmawiali nerwowo, próbując wyjaśnić sobie, co poczuli. Komórka Jagody zawibrowała. Wiadomość od nieznanego nadawcy pojawiła się na ekranie: "Jeśli czytacie to wszyscy naraz, musicie spotkać się dziś o północy pod mostem Świętokrzyskim. Wszystko wyjaśni się na miejscu".
Na zewnątrz noc była duszna, a miasto wydawało się czekać — razem z nimi.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?