Did You Know?

Przejście wśród cieni


Przejście wśród cieni
Adam po raz kolejny przemykał przez opustoszałe o tej porze ulice rodzinnego miasta. Wkrótce miał skończyć siedemnaście lat i od dawna czuł, że coś w jego świecie czeka na odkrycie. Tylko nie wiedział, co. Tego wieczoru dołączyła do niego młodsza siostra, czternastoletnia Lena, która była o wiele bardziej odważna, niż chciałby się przyznać. Niósł plecak wypełniony latarkami i kompasem. Natalia śmiała się cicho, ślizgając się po mokrym chodniku. Mijali stare kamienice, których fasady w świetle lamp wydawały się pulsować – jakby podskórne życie drgało za zamkniętymi oknami. Lena zauważyła to pierwsza: pod jedną z latarni cień był nienaturalnie gęsty, zupełnie jakby pochłaniał światło. Coś ich do tego miejsca przyciągało, mimo że logicznie rzecz biorąc powinni byli już wrócić do domu. Zatrzymali się, a Adam przetarł oczy, zdezorientowany: ciemność tuż przy latarni przypominała płynną, falującą kurtynę. Lena nie czekała długo – wyciągnęła rękę i dotknęła "ściany" cienia. Jej dłoń zniknęła, jakby weszła w gęsty dym. Adam złapał ją za nadgarstek, ale nie zdążył jej powstrzymać. Zanim się spostrzegł, oboje zostali wciągnięci przez ścianę mroku. Upadli miękko, jakby wylądowali na gęstej trawie. Jednak to, co zobaczyli wokół, nie przypominało żadnego znanego im miejsca. Ulice ciągnęły się w nieskończoność pod lunarnym niebem, a światło latarni miało delikatny odcień błękitu. Miasto, które wyłoniło się przed nimi, zbudowane było z materiałów, które połyskiwały niczym szkło i stal, choć żadna budowla nie była podobna do drugiej. Po ulicach przemykały cienie istot, które wydawały się tylko zarysami. Wszystko było nierzeczywiste, lecz jednocześnie kusiło, by podejść bliżej. Adam próbował rozpoznać jakiekolwiek znane miejsce – nieudolnie. Lena ścisnęła jego rękę mocniej, a jej oczy świeciły z ekscytacji. Ktoś bacznie ich obserwował z jednej z uliczek. Usłyszeli cichy szelest. Potem krótki śmiech, jakby dźwięk wydany przez kogoś młodego. Lena ruszyła powoli naprzód, a Adam nie miał wyjścia, musiał jej towarzyszyć. Gdy zbliżyli się do rogu ulicy, zza szklistych drzwi jednej z kamienic wysunęła się postać – wysoka, niepokojąco szczupła, o oczach lśniących srebrzyście w półmroku. Wyciągnęła rękę, wskazując im bez słowa wejście do wnętrza. Adam zawahał się. Lena już ruszała w stronę nieznanej postaci, gdy nagle zza ich pleców dobiegł dziwny, przerywany dźwięk – jakby ktoś układał fragmenty melodii z zupełnie nieznanych nut. Przestrzeń wokół zaczęła się lekko falować, a cienie przy latarniach wydłużyły się, przesuwając się w ich stronę. Na chwilę świat stał się niesamowicie wyostrzony i wyciszony, jak tuż przed burzą. Adam musiał podjąć decyzję: iść za tajemniczą postacią czy zawrócić, choć powrotu nie widział. Rozległ się kolejny śmiech – zupełnie blisko. W tym momencie miało się wydarzyć coś, co raz na zawsze zmieni ich spojrzenie na granicę światów.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!