Did You Know?

Przejście pod Dwunastą Księżycową Bramą


Przejście pod Dwunastą Księżycową Bramą
Kiedy Lena, Max i Oskar wymknęli się z domu ostatniego piątkowego wieczoru czerwca, nikt z ich rodziców nie mógł się spodziewać, jak niezwykła przygoda czeka ich dzieci. Czerwcowe noce były długie i ciepłe, a powietrze pachniało dojrzewającym zbożem i wilgocią po wczorajszym deszczu. Przemykali przez stare, zarośnięte działki na obrzeżach miasta, śmiejąc się i opowiadając sobie dziwne historie. Oskar, najstarszy i najbardziej ciekawski z całej trójki, prowadził ich przez ciemny las, trzymając w ręku latarkę. To właśnie on nalegał, by sprawdzić, czy naprawdę istnieje stary bunkier – betonowe ruiny z czasów wojny, o których krążyły różne plotki wśród młodzieży z ich szkoły. Lena, zafascynowana architekturą i zagadkami, z zapałem szukała śladów dawnego wejścia. Max natomiast, który zwykle wolał spędzać wieczory z gitarą, tym razem poddał się nastrojowi przygody. Wreszcie, gdy wydawało się, że ich poszukiwania zakończą się fiaskiem, Lena znalazła pod bujnym bluszczem kawałek chłodnej, gładkiej ściany. Oskar natychmiast rzucił się, by mu pomóc, i wspólnymi siłami odsunęli roślinność. Oczom całej trójki ukazały się zardzewiałe drzwi z metalowym kołem pośrodku. – Serio? To nie może być aż tak łatwe – mruknął Max, trochę nerwowo śmiejąc się pod nosem. Oskar pchnął koło z całej siły. Zaskakująco, drzwi ustąpiły z jęknięciem. Wnętrze bunkra było ciemne i pachniało wilgocią oraz kurzem dawno nieodwiedzanych miejsc. Lena wyciągnęła swój telefon, rozświetlając przestrzeń chłodnym światłem. Wewnątrz panowała cisza. Gdzieniegdzie stały pokryte rdzą metalowe skrzynie, a pod ścianami leżały porzucone maski przeciwgazowe. Po kilku minutach błądzenia po schodach i korytarzach, natrafili na coś dziwnego: na końcu jednego z tuneli, w okrągłej komorze, znajdował się ogromny, stalowy pierścień, opleciony plątaniną kabli i starych elektrod, których końce połyskiwały w świetle telefonów. Pierścień wyglądał jak fragment jakiegoś urządzenia, którego przeznaczenia nie umieli odgadnąć. Na ścianie, tuż obok, znajdowała się tablica z dziwnymi, świecącymi napisami w obcym języku. Lena dotknęła jednej z elektrod. W tym samym momencie metalowy pierścień rozbłysnął bladoniebieską poświatą, a powietrze w komorze zadrgało. – Ej... coś czuję, że to nie jest zwykły zabytek – wyszeptał Max, robiąc pół kroku do tyłu. Nim zdążyli się ruszyć, ze środka pierścienia wystrzeliła smuga światła, która zaczęła się kręcić, tworząc coś na kształt wirującego portalu. Przez chwilę widzieli za nim krajobraz zupełnie inny niż ich własny: góry przypominające fioletowe kryształy, unoszące się wyspy i ogromne, czarne sylwetki istot, których kształtów nie potrafili dokładnie dostrzec. – Wchodzimy? – zapytał Oskar, jego głos drżał, ale oczy błyszczały ekscytacją. Nie wiedzieli, czy to, co widzą, jest prawdziwe, czy to tylko efekt zamglonego światła i własnej wyobraźni. Lena poczuła, jak jej serce bije szybciej, a dłoń ściska telefon tak mocno, że aż pobielały jej palce. Cała trójka stanęła na granicy światła, patrząc na siebie nawzajem i na portal, który wydawał się pulsować, przyciągając ich w nieznane. Jeden krok – i nic już nie będzie takie jak dawniej. Oskar zrobił pierwszy ruch...


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 22
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!