Przejście pod Biblioteką Głębokiej Ciszy
Nocą, gdy ostatni czytelnik opuścił mury Biblioteki Głębokiej Ciszy, Oliwia siedziała w kącie, wsłuchując się w uspokajający szelest przewracanych przez wiatr stron. Dla niej biblioteka była drugim domem – miejscem, gdzie mogła zapomnieć o codzienności i skryć się przed hałasem świata. Michał, jej przyjaciel i samozwańczy poszukiwacz przygód, z niecierpliwością przebierał nogami przy wejściu. Przez chwilę milczeli, oboje skupieni na tajemniczej mapie, którą Oliwia przypadkiem znalazła w jednej z najstarszych ksiąg. Mapa przedstawiała plan biblioteki, ale na jej marginesie widniał nieznany tunel oznaczony symbolem przypominającym wir.
– To jakiś żart? – spytał półgłosem Michał.
– Sama nie wiem... – Oliwia delikatnie dotknęła papieru. Jej palce zdradzały drobne drżenie.
Postanowili sprawdzić, co kryje się pod salą z najstarszymi woluminami. W świetle latarki schodzili kamiennymi schodami, które – jak się okazało – prowadziły do drzwi ukrytych za regałem. Drzwi nie miały klamki, ale kiedy oboje dotknęli mosiężnej tabliczki z wygrawerowanym wirującym symbolem, drewno zadrżało i uchyliło się z cichym jękiem. Za drzwiami ciągnął się wąski korytarz. Na ścianach pojawiły się rysunki pradawnych stworzeń, a powietrze zadrgało od dziwnej energii.
– Czuję to... coś tutaj jest – wyszeptała Oliwia.
Na końcu korytarza znajdowała się kamienna brama opleciona bluszczem. W centrum bramy pulsował jasny, niebieski wir – zupełnie jak ten na mapie. Michał zbliżył dłoń do portalu, a wtedy brama rozbłysła światłem. Echo cichych szeptów rozlało się po tunelu, a podłoga lekko zadrżała.
– Jeśli tam przejdziemy... czy wrócimy? – Oliwia spojrzała na przyjaciela.
Zanim zdążyli zdecydować, wir po drugiej stronie portalu nagle pociemniał i ukazała się w nim zamglona postać, która wyciągnęła ku nim rękę, szepcząc słowa w nieznanym języku. Michał zrobił krok naprzód, a Oliwia wyciągnęła do niego dłoń, próbując go zatrzymać...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?