Przejście między światami
Lena, Michał i Paulina od dawna uwielbiali odkrywać nowe miejsca. Las otaczający ich miejscowość wydawał się im znany na wylot, lecz ten dzień był inny. Sierpniowe słońce leniwie przeciskało się przez gęstwę liści, a powietrze pachniało wilgotną ziemią. Lena szła pierwsza, z kompasem w dłoni i telefonem gotowym do nagrania wszystkiego, co wzbudzi zainteresowanie.
- Dzisiaj naprawdę się oddaliliśmy - zauważył Michał, spoglądając na mapę w smartfonie. - Jeśli pójdziemy jeszcze dalej na północ, trafimy na starą polanę, o której opowiadał mój dziadek.
- To tam podobno zniknęli ci poszukiwacze skarbów, pamiętacie? - Paulina podkręciła tempo, ciekawość wygrała z niepokojem.
W pewnym momencie, Lena potknęła się o wystający z ziemi kawałek metalu. Przykucnęła i zaczęła odgarniać warstwę mchu. Po chwili ich oczom ukazał się okrągły dysk, pokryty dziwnymi znakami. Jego powierzchnia delikatnie pulsowała niebieskim blaskiem, który wydawał się pochodzić z samego wnętrza.
- To... chyba nie jest zwykła pokrywa od studzienki - wyszeptał Michał.
Paulina wyciągnęła rękę i dotknęła dysku. W tej samej chwili poczuli, jak ziemia pod nimi lekko drży. Dysk powoli się otworzył, ukazując prowadzące w dół spiralne schody, zalane błękitnym światłem. Lena bez słowa uruchomiła kamerę w telefonie. Zanim zdążyli się namyślić, zeszła pierwsza w głąb przejścia.
Schody prowadziły ich coraz niżej, a temperatura powietrza spadała z każdym krokiem. Gdy dotarli na dół, znaleźli się w ogromnej hali pokrytej enigmatycznymi freskami. Pośrodku komnaty biło światło tak intensywne, że musieli zasłaniać oczy. Kiedy się rozejrzeli, zobaczyli, że wokół sali wyrastały wysokie, krystaliczne kolumny, mieniące się wszystkimi barwami tęczy.
Nagle usłyszeli metaliczny dźwięk - coś zbliżało się za nimi. Lena próbowała odwrócić się, by zobaczyć, co to jest, ale światło rozbłysło jeszcze mocniej, oślepiając ich na chwilę. Michał poczuł, jak ziemia pod jego stopami zaczyna drżeć mocniej, a powietrze wypełnia się nieznanym zapachem.
Za ich plecami rozległ się szelest, a cienie zaczęły tańczyć po ścianach. Cała trójka wstrzymała oddech, czując, że właśnie przekroczyli granicę czegoś zupełnie nowego. Usłyszeli cichy szept, który nie przypominał ludzkiego głosu...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?