Did You Know?

Próg w tunelu


Próg w tunelu
W czwartek po zmroku Kaja zsunęła deskorolkę z krawężnika i zatrzymała się przy tunelu pod stacją. W plecaku niosła metalowe pudełko po ciotce astronomce i ciężki, mosiężny pierścień. Na wieczku ktoś wydrapał zdanie: Nie czytaj nieba w czwartek, proszę. Zostawiła to po niej, z listem bez podpisu i mapą nieba z dziwną luką. Iwo czekał przy ścianie z wielorybem, gdzie graffiti zawsze pachniało świeżą farbą. Światła z peronu cięły tunel w paski, a kapanie z sufitu brzmiało jak metronom. „Serio to otwierasz?” — Iwo szeptał, udając odwagę, ale wpatrywał się w pudełko jak w bombę. Mieli niby tylko sprawdzić mural i wrócić, ale oboje potrzebowali dowodu. Kaja odpięła sprzączkę, a w środku leżał czarny dysk z obrotnicą i cienkim pryzmatem. Pierścień zatrzasnął się na jej nadgarstku, chłodny i ciężki jak mokry kamień. Gdy przekręciła skalę, pryzmat wystrzelił cichą wiązkę, rysując po wielorybie blade gwiezdne linie. Linie sunęły, aż pokryły się z żyłkami farby, jakby niebo próbowało dopasować się do miasta. Kaja przypomniała sobie ostrzeżenie, lecz szept ciotki brzmiał bardziej jak zaproszenie niż zakaz. Ciotka powtarzała, że niebo to język, a języki trzeba czytać ostrożnie. Powietrze zgęstniało i pachniało solą, choć do morza były cztery przystanki pociągiem. Zacieki na ścianie poruszyły się, a oko namalowanego wieloryba zamrugało, jakby wcale nie było farbą. Pierścień zawibrował i zapiszczał, a pryzmat zagrał niski dźwięk, który czuła w zębach. Z daleka doleciał stukot pociągu, jednak tory brzmiały, jakby skręcały w głębszą przestrzeń. Ściana rozsunęła się w pionową, połyskującą szczelinę, jakby ktoś przeciął skórę betonu nożem. Za nią nie było przejścia serwisowego, tylko inny tunel, czarny i cichy, ze sklepieniem jak nocne niebo. Gwiazdozbiory miały obce kształty, a z ciemności dobiegł szept, który ułożył jej imię. „Kaja... pośpiesz się” — głos był znajomy, ale starszy, i brzmiał, jakby znał tunel lepiej niż ona. Kaja podniosła dysk, a gwiazdy zadrżały, tworząc nad szczeliną znak przypominający jej inicjały. Iwo chwycił jej rękaw, lecz wiatr z tamtej strony zasysał tunel jak płuca przed krzykiem. Z ciemności wysunęła się sylwetka w mokrym płaszczu, a nad nią przemknęło coś skrzydlate, bez dźwięku. Pierścień rozżarzył się do bieli, pryzmat rozplotł gwiazdy, a szczelina zaczęła się szybko zamykać. „Nie wchodź sama,” — powiedział głos, już przy samej krawędzi — „bo tam ja dopiero czekam.” W tunelu gasły kolejne lampy, jakby ktoś liczył wstecz, a posadzka drgnęła pod stopami.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 19
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.