Did You Know?

Pokoje między zegarami


Pokoje między zegarami
Wieża zegarowa na końcu dworca brzęczała nocnym deszczem, gdy Lena zaczynała dyżur. Kochała ten widok: dwa olbrzymie cyferblaty, stalowe żebra, i niespodziewanie ciepły zapach smaru. Świat poniżej był linią świateł, a tu czas tykał głośniej niż myśli. Od kiedy pamiętała, uczyła się tych dźwięków jak chóru, znajdując w nich schronienie. Tego wieczoru znalazła na biurku paczkę bez nadawcy, owijaną gazetą z wyblakłą mapą. W środku leżał mosiężny klucz w kształcie paproci oraz karteczka: Zwróć go, zanim wzejdzie drugi deszcz. Lena obejrzała ścianę między cyferblatami i dostrzegła zarys zamka, ukryty pod warstwą farby. Mapa na gazecie pokazywała ulice, których nie znała, i most prowadzący wprost nad torami. Klucz wszedł gładko, jakby przez lata cierpliwie czekał właśnie na ten ruch. Z metalowego szwu wysunęły się drzwi, cienkie jak grzbiet noża i chłodne jak poranek. Zajrzała do środka, a powietrze pachniało pieprzem, wilgotnym papierem i jeszcze czymś nienazwanym. Kiedy przekręcała klucz, cały mechanizm zawibrował, lecz zegary na fasadzie nawet nie drgnęły. — Nie otwieraj, jeśli nie pamiętasz, gdzie wrócić — mruknął pan Borys, strażnik z parteru. Stał w progu, ocierając okulary o rękaw, i patrzył, jakby liczył sekundy na wargach. — Te pokoje przesuwają pamięć, dziewczyno; oddają tylko to, o co zapytasz bardzo dokładnie. Lena przygryzła wargę, lecz ciekawość była jak winda, która już ruszyła w dół. — A jeśli się zgubisz, wracaj słuchem, nie oczami — dodał, cofając się jak cień. Weszła i natychmiast znalazła się w korytarzu pełnym wahadeł, poruszających się równo jak oddechy zwierząt. Ściany były z kalendarzy, które zrzucały kartki jak liście, choć nie wiało żadnym wiatrem. Pod stopami lśniły rozkłady jazdy, a każda linia drgała, gdy wypowiadała na głos swoje imię. Na ławce złożonej z suwaków leżał notes podpisany jej charakterem pisma, datowany za trzy lata. Sufit tętniał numerami, które układały się w minuty jej dzieciństwa i całkiem obcych poranków. Gdy przystanęła, jeden numer spłynął w dół jak kropla rtęci i zniknął pod podeszwą. Rozchyliła okładkę i zobaczyła szkic wieży, której nigdy nie widziała, z oknem w kształcie kropli. Ktoś dopisał strzałkę oraz słowa: Drugi deszcz zaczyna się, gdy zegary przestaną udawać, że nie słyszą. Wtedy wahadła zatrzymały się równocześnie, a gdzieś dalej rozległy się kroki, bardzo równe i miarowe. — Lena — powiedział głos, brzmiący jak echo z dwóch stron naraz — czy wiesz, co chcesz odzyskać? Drzwi na końcu korytarza uchyliły się bezszelestnie, a w szczelinie zamigotało coś nieprawdopodobnie znajomego.


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 25
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.