Podziemne Królestwo Zębolandii
W pewne deszczowe popołudnie Tymek stał przed lustrem w łazience, lustrując swoje zęby z niewyraźnym grymasem. Wiedział, że zbliża się czas szczotkowania, ale odkładanie tej czynności sprawiało mu coraz większą przyjemność. Nagle, kiedy zbliżył szczoteczkę do ust, poczuł dziwny wir powietrza – zupełnie jakby coś próbowało go zassać! Zanim zdążył zareagować, wirował już w tunelu zrobionym z miękkich dziąseł i białych zębów.
Kiedy w końcu upadł na miękki dywan z języka, rozejrzał się oszołomiony. Znalazł się w olbrzymiej sali, pełnej porcelanowo-białych kolumn, które wyglądały zupełnie jak jego własne zęby. Wokół biegały miniaturowe postacie – miały lśniące fartuchy dentystyczne i śmieszne czapeczki z włóknami, które przypominały szczoteczki.
– Witaj, Tymku! – krzyknęła jedna z nich, przedstawiając się jako Kapitan Płytka. – Trafiłeś do Zębolandii! Tu dbamy o porządek i czystość. Ale ostatnio pojawił się problem...
Zza rogu wyłoniła się grupa ponurych, czarnych cieni, szepczących „cukier, cukier” i zostawiających za sobą lepką, szarą mgłę. Jeden cień spojrzał złowrogo na Tymka, a wtedy cała sala ucichła.
– To są Próchnicowie – wyszeptał Kapitan Płytka. – Jeśli ich nie powstrzymamy, opanują całe królestwo! Ale jesteś tu! Może to właśnie ty jesteś naszym wybawcą?
Tymek podszedł bliżej, czując jak serce zaczyna mu szybciej bić. Po raz pierwszy spojrzał na swoją szczoteczkę jak na prawdziwą broń. Próchnicowie ruszyli w jego stronę...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?