Pieśń Jarzębowego Lasu
Wioska Świerkowo leżała na krańcu gęstego, ciemnego lasu, który okoliczni mieszkańcy nazywali Jarzębowym. Las ten miał złą sławę – podobno w jego cieniu przemykały dziwne cienie, a podczas pełni księżyca słychać było śpiewy, które wywoływały ciarki na plecach nawet najodważniejszym myśliwym.
Julia, Michał i Lena – trzech przyjaciół z ósmej klasy – od dawna marzyli o czymś niezwykłym, co mogłoby odmienić ich codzienne życie pełne powtarzalnych lekcji i niekończących się pogaduszek. Pewnego letniego wieczoru, kiedy zachodzące słońce topiło się wśród liści jarzębiny, znaleźli na skraju lasu stary, pożółkły pergamin z dziwnymi symbolami.
"To wygląda jak jakaś stara mapa," wyszeptała Julia, próbując rozszyfrować kręte linie i rysunki przedstawiające wirujące znaki i rośliny. Lena, która zawsze wierzyła w legendy opowiadane przez babcię, była zachwycona – przekonana, że mapa prowadzi do czegoś, co przynależy tylko odważnym. Michał próbował udawać, że nie robi to na nim wrażenia, ale nie potrafił oderwać spojrzenia od jednego z rysunków: przedstawiał on postać z liściem jarzębiny zamiast twarzy.
Następnego dnia, jeszcze przed świtem, ruszyli tropem narysowanym na pergaminie. Las był inny niż zwykle – cichy, jakby zamyślony. Mech uginał się pod stopami, a gdzieś nad głowami trzepotały skrzydła nocnych ptaków. Po mniej niż godzinie marszu dotarli nad brzeg maleńkiego jeziora, którego nie znali, choć mieszkali w Świerkowie od zawsze. Pośród trzcin błyszczała łódka przywiązana do wyschniętego korzenia.
"Wygląda, że ktoś tu był tuż przed nami," powiedział Michał, wskazując odciśnięte w błocie ślady małych stóp. Lena zbliżyła się do łódki i zauważyła, że na jej burcie ktoś wyrzeźbił słowo 'Strzyga'.
Julia nie zdążyła zapytać, co to znaczy, bo nagle z trzcin dobiegał szeleszczący śmiech, którego nie sposób było pomylić z głosem żadnego zwierzęcia. Na wodzie odbiło się przelotne światło, jakby jezioro mrugnęło do nich spod tafli. Przyjaciele spojrzeli na siebie nerwowo, a Lena złapała pergamin jeszcze mocniej i zrobiła krok w stronę trzcin. W tej samej chwili z wody wyłoniła się postać o długich, mokrych włosach, a ciszę przeszył dźwięk pradawnej pieśni, której słów nikt z nich nie rozumiał...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?