Pętla pod zegarem
W miasteczku nad rzeką stała wysoka ceglana wieża dawnej fabryki. Maja, czternastoletnia córka listonosza, lubiła liczyć każde jej wahnięcie wieczorami. Dwa tygodnie temu zniknął jej dziadek Feliks, zawodowy zegarmistrz nagle. Zostawił klucz, notes i krótki wpis: „Jeśli to czytacie, nie spóźnijcie się”. Olek, starszy kuzyn, sprawdzał każdą kłódkę w okolicy od popołudnia. Tego wieczoru znaleźli skryte schodki pod rdzą, za metalową listwą. Schody prowadziły prosto do wnętrza zegara, gdzie pachniało smarem i ozonem.
Za tarczą czekała ukryta pracownia, pełna trybów, kabli i szkiców. Notes dziadka przedstawiał plan z podpisami: Most Fazowy, Rączka Zero, Reset. Pod wahadłem błyszczała metalowa skrzynka z okienkiem, które liczyło wstecz. Obok stała dźwignia z wyraźną rysą na pozycji Start od dawna. Maja wsunęła klucz w gniazdo, aż zaskoczyła drobna zapadka cicho. „Może to tylko alarm”, szepnął Olek, jednak patrzył jak zahipnotyzowany. Gdzieś w rurach zaszumiało, a powietrze zrobiło się chłodniejsze nagle.
Na pierwszej stronie notesu widniało ostrzeżenie: „Nie uruchamiaj przy północy”. Zegarek Majki pokazywał 23:48, więc czasu było mniej niż myśleli. „Poczekajmy do rana”, proponował Olek, ale Maja widziała drżenie wskazówek. Z wnęki ściany dochodziło miękkie stukanie, jak pulsy ogromnego serca. Pomiędzy szkicami znalazła daty i miejsce: 19.07.1908, Oficyna nad rzeką. Z kartki wypadł zasuszony liść, ten sam, który kiedyś dostała. Przypomniała sobie zdanie dziadka: „Czas jest narzędziem, nie panem naszych kroków”.
Wieża milkła, a rzeka niosła mgłę przez pusty rynek nocą. Maja obróciła Rączkę Zero i skrzynka zaczęła wydawać niski pomruk. Na szybie tarczy pojawiły się smugi, jak kręgi na wodzie. Telefony zgasły jednocześnie, migając datą, która nie powinna istnieć teraz. Nad nimi rozległ się krok, chociaż wieża nie miała już wyższej kondygnacji. Za falującym szkłem stała postać, podnosząc dłoń w powolnym geście. Na nadgarstku miała identyczną bransoletkę jak Maja, z pękniętym koralikiem. Dźwignia drgnęła sama, przeskakując na pozycję Start, a powietrze nagle zaiskrzyło.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?