Did You Know?

Ostatnia Lekcja w Sali 214


Ostatnia Lekcja w Sali 214
Szkoła imienia Marii Skłodowskiej-Curie wyglądała jak każda inna – jasne korytarze, pokryte szarą wykładziną, rozświetlone ciepłym światłem lamp. Dzwonek szkolny rozbrzmiewał w powietrzu, rozganiając tłum uczniów po piętrach i klasach. Dzień był ponury; za oknami padał drobny deszcz, bębniąc równomiernie o parapety. Wśród tego codziennego zgiełku wyróżniała się czwórka uczniów z trzeciej klasy liceum. Magda – zawsze spostrzegawcza i zafascynowana literaturą; Bartek, który nie opuszczał żadnej okazji, by znaleźć się w centrum dziwnych sytuacji; Ola, spokojna, lecz z iskrą odwagi; i Marek, który potrafił rozbroić napięcie błyskotliwym żartem. Tego dnia usiedli razem na parapecie na drugim piętrze, szukając odpoczynku od rutyny. "Ej, patrzyliście kiedyś na plan szkoły?" – zapytała nagle Magda, wskazując na starą mapę wiszącą w gablocie. "Twierdzisz, że coś przeoczyliśmy przez trzy lata?" – zaśmiał się Marek. Magda zmrużyła oczy. "Zobaczcie – sala 214. Byliśmy wszędzie, ale tam chyba nie prowadzone są już lekcje. W ogóle, ktoś widział tę salę?" Bartek od razu podchwycił temat. Jego wyobraźnia rozbudzona została jednym słowem. "Może to jakaś stara pracownia, o której szkoła zapomniała? Może są tam rzeczy z dawnych lat?" Ola wzruszyła ramionami. "Może po prostu stoi pusta, bo jest zagracona czy coś?" Ale to już wystarczyło, by w głowach wszystkich zapaliła się iskra zainteresowania. Decyzja zapadła szybko – postanowili odnaleźć salę 214 w przerwie po lekcji matematyki. Gdy nadszedł odpowiedni moment, wymknęli się po cichu z tłumu, przechodząc przez kolejne korytarze. Im dalej szli, tym mniej znajome stawały się ściany. Korytarze na najwyższym piętrze były węższe, z oknami zasłoniętymi nieprzezroczystą folią i przygaszonym światłem. Wreszcie zatrzymali się przed szerokimi, podwójnymi drzwiami, na których widniała lekko wyblakła tabliczka: 214. Marek położył dłoń na klamce, ale drzwi ani drgnęły. "Zamknięte", wyszeptał. Bartek rozejrzał się, szukając jakiejkolwiek alternatywy. Po kilku próbach dostrzegli, że za starą szafką obok znajduje się małe okienko wentylacyjne. "Czekajcie, tutaj się da wsunąć rękę…" – powiedziała Ola, nachylając się do okienka. Wtem rozległ się cichy klik – drzwi ugięły się lekko pod naciskiem. Przez uchyloną furtkę do sali zaczęło sączyć się światło, ale zamiast zwykłych szkolnych ławek wnętrze skąpane było w dziwnej, zielonkawej poświacie. Półki ustawione pod ścianami wypełnione były zakurzonymi przedmiotami. Magda zadrżała, głos jej lekko drżał. "Czujecie to? Jakby… powietrze tu było inne." Gdy weszli ostrożnie do środka, drzwi niespodziewanie zatrzasnęły się za nimi z głuchym hukiem. Przez ułamek sekundy panowała cisza. Bartek podszedł do tablicy na końcu sali i położył na niej rękę – i wtedy, zupełnie niespodziewanie, jedna z półek zaczęła się przesuwać, odsłaniając…


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 21
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!