Oliwka i Roboty z Planety Błysk
Oliwka bardzo lubiła chodzić do lasu ze swoim pieskiem Lutkiem. Pewnego letniego wieczoru, gdy słońce chyliło się ku zachodowi, zauważyła coś dziwnego między drzewami. Coś świeciło i migało kolorowymi światełkami. Lutek zaczął szczekać cicho, ale Oliwka była bardzo ciekawa, więc podeszła bliżej.
Okazało się, że to wielka, błyszcząca kula! Miała małe drzwi i śmieszne guziczki. Nagle drzwi się otworzyły, a z wnętrza wysunęły się schodki. Oliwka spojrzała na Lutka. „Chodź, sprawdźmy to!” – szepnęła. Razem weszli do środka.
W środku kuli było bardzo jasno i wszystko pachniało jak... cytryny! Na jednej ze ścian pojawił się ekran, na którym zamigały uśmiechnięte buźki. "Cześć, Oliwko! Lecimy na Planetę Błysk!" – powiedział wesoły, elektroniczny głos. Zanim Oliwka zdążyła zapytać, jak kula zna jej imię, coś delikatnie zakołysało pojazdem. Nagle wszystko zaczęło się obracać i już po chwili przez okienko było widać wirujące gwiazdy.
Kiedy kula wylądowała, drzwi znów się otworzyły. Oliwka i Lutek wyszli ostrożnie na niebieską, mieniącą się trawę. Wokół nich poruszało się mnóstwo robotów – jedne były okrągłe, inne miały długie ręce, a jeszcze inne jeździły na kółkach i śmiesznie gwizdały. Wszystkie miały świecące oczy i patrzyły na Oliwkę z zaciekawieniem.
Nagle jeden z robotów podjechał do Oliwki i wręczył jej małą, połyskującą kostkę. „Potrzebujemy twojej pomocy!” – powiedział cicho.
Oliwka spojrzała na Lutka, a potem na kostkę, która zaczęła migotać coraz mocniej...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?