Ogórkowy Zamek i Śmiechotrony
W pewnym zielonym ogrodzie, za wielką starą gruszą, stał sobie kolorowy domek. Mieszał się w nim zapach świeżych pomidorów, bazylii i… ogórków. Basia i Franek co dzień bawili się tu w różne zabawy. Ale pewnego ranka, tuż po śniadaniu, obudzili się i poczuli, że coś jest inaczej. Przez okno do kuchni wtoczył się kulisty ogórek z wymalowaną buzią! Za nim potoczyła się ogórkowa drużyna, każde warzywo śmiało się na całe gardło.
– Basia! Widzisz to, co ja? – zapytał Franek, rozcierając oczy.
– Chyba tak… ogórki się śmieją! – pisnęła Basia, chwytając swojego misia.
Ogórki kulały się jak piłeczki i wołały:
– Ogórek, ogórek, śmiech nas łączy w zamek!
Nagle ogrodowa ziemia zadrżała, a z połączonych ogórków powstał dziwny zamek. Miał ogórkowe wieże, śmiejące się okienka i zielone drzwi. Z zamku wyskoczyły uśmiechnięte pajęczy roboty. Zamiast nitki miały zwinięte ogórkowe wąsy! Jeden z robotów przedstawił się:
– Jestem Pajężyk Ogórek! A to mój przyjaciel Śmiechotronek.
Śmiechotronek zaczął fikać koziołki przez ogórkowy mostek i głośno chichotać. Za chwilę dzieci zauważyły, że wszystko w ogrodzie zaczyna się śmiać – konewka, grabki, nawet kamyki z alejki.
Wtedy Basia szepnęła do Franka:
– Co jeśli to wszystko prowadzi do czegoś… bardzo niezwykłego?
Franek już chciał coś odpowiedzieć, gdy w ogórkowym zamku rozbłysło fantastyczne, zielone światło i drzwi powoli zaczęły się otwierać…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?