Did You Know?

Nuta, która wstrzyma czas


Nuta, która wstrzyma czas
Wigilia w miasteczku Pachnące Sosny zawsze brzmiała jak chór, nie jak cisza. Lena, siedemnastoletnia skrzypaczka z licealnej orkiestry, szła przez jarmark z futerałem na plecach. Lampki migały, sprzedawcy gwizdali na palce, a śnieg skrzypiał twardo pod butami. W kieszeni niosła delikatną bombkę po dziadku, ze szklaną latarnią zamkniętą w środku. Mówił, że prowadzi zgubionych do brzegu, jeśli ktoś umie ją nastroić. Tego roku ratusz ogłosił, że z wieży zaginął Gwiazdnik, stary mosiężny dzwon wybijający pierwszą gwiazdę. Burmistrz mówił o wandalach, ale ludzie szeptali o przestawionym czasie i niechcianych znakach. Babcia Leny, była organistka, powtarzała, że dzwon odpowiada tylko na właściwą nutę, nie na siłę. Gdy Lena stanęła przy scenie chóru, ktoś wsunął jej w dłoń złożoną kartkę. Na odwrocie błyszczał cienki, gwiaździsty klucz. List nie miał nadawcy, tylko trzy słowa, zapisane drżącą ręką: „Słuchaj mrozu, dziś”. W domu Lena rozłożyła zapis starej kolędy odziedziczony po pradziadku, z marginesem pełnym tajemniczych znaczników. Kiedy zanuciła pierwszą frazę, bombka rozjarzyła się perłowym światłem, a na szybie namalowały się nuty ze szronu. Zanim zdążyła cokolwiek wyjaśnić, przy oknie zamrugała latarka. Oskar, szkolny akustyk z chóru, stał na podwórku i trzymał identyczny klucz. „Te nuty pojawiają się na całym osiedlu,” powiedział cicho, wciągając powietrze pachnące żywicą. „Widziałem je na przystanku i na ławce przy kościele.” Zgasły lampki na jarmarku, prąd zadrżał, a z dzwonnicy buchnął suchy podmuch chłodu. Lena założyła płaszcz, wsunęła bombkę do futerału i skinęła Oskarowi. Poszli za wzorem ze szronu, który wspinał się po murach jak wątek starej partytury. Schody w wieży były wąskie i pachniały kurzem, jak zamknięta biblioteka. Pod stopami trzeszczały deski, a coś ponad nimi odpowiadało trwożnym, głuchym westchnieniem. Drzwi na poddasze nie ustąpiły, dopóki gwiaździsty klucz nie dotknął niewidocznej rysy w belce. W środku leżała mapa nieba nakreślona na planie miasteczka, dzisiejsza data miała czarną kropkę. Napis ostrzegał: „Gdy pierwsza gwiazda zgaśnie, czas stanie na godzinę”. I wtedy na placu ucichły kroki, zegar ratusza przestał tykać, a ktoś tuż za nimi szepnął: „Jesteście spóźnieni.” Lena odwróciła się gwałtownie, lecz w drzwiach stał tylko powietrzny chłód. Bombka w futerale drżała, jakby sama szukała melodii, a na mapie rozjarzyła się linia prowadząca wprost przez dachy. Z wieży dobiegł niski, pojedynczy ton. Oskar uniósł latarkę, a cień na belce poruszył się drugi raz.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 32
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.