Did You Know?

Nowi. Przebudzenie w Promieniotworze


Nowi. Przebudzenie w Promieniotworze
Miasto Promieniotwór leżało na uboczu. Od lat wszyscy mówili, że nic tu się nie dzieje, chyba że ktoś uzna za wydarzenie cotygodniową bitwę w lokalnej kręgielni lub pojawienie się nowego smaku w lodziarni pana Krupy. Jednak dla grupy pięciorga nastolatków – Leny, Emila, Dominyka, Melissy i Igora – wakacje tego roku zapowiadały się zupełnie inaczej. Zamiast nudy, spotkała ich noc, która zmieniła wszystko. Zaczęło się od niewinnego zakładu. Była sobota, 23:13, ciepłe powietrze pachniało kurzem i przyszłymi burzami. Lena, zawsze o krok przed resztą, namówiła ich, żeby podeszli bliżej ruiny starej elektrowni atomowej, zamkniętej od dekady. Nikt nie chciał się przyznać do strachu, więc weszli na teren przez dziurę w ogrodzeniu, ze śmiechem i telefonami gotowymi do nagrywania każdego 'dowodu odwagi'. Wnętrze było zaskakująco dobrze zachowane – korytarze miały jeszcze tablice informacyjne, gdzieniegdzie wisiały żółte ostrzeżenia z czasów, kiedy promieniowanie było tu czymś więcej niż tylko legendą. Szli powoli, oświetlając drogę latarkami w telefonach. I wtedy zobaczyli światło. Niezwykła, zielonkawa łuna biła zza ciężkich, stalowych drzwi prowadzących do reaktora. Dominyk, zawsze sceptyczny, chciał zawrócić, ale Igor już wyciągał dłoń do klamki. Melisa, która dotąd milczała, powiedziała tylko: „Zrób to szybko”. Drzwi otwarły się z jękiem. Powietrze nagle zgęstniało, a łuna zamieniła się w oślepiający błysk, który przeszył całą piątkę. Lena poczuła, jakby przez jej skórę przepływał prąd. Ostatnia rzecz, którą pamiętali, to przenikające dreszcze i uczucie, że ściany zaczynają falować. Obudzili się dopiero o świcie na trawie przed elektrownią, zupełnie roztrzęsieni, ale z pozoru cali i zdrowi. Ich telefony przestały działać. Każdy coś czuł – Lena przez sekundę widziała przez zamknięte powieki cały teren, jakby miała w głowie mapę budynku; Emil mógł przysiąc, że wyczuwał bicie serc swoich przyjaciół, każde ich wahnięcie myśli; Dominyk ledwie opanował drżenie, kiedy odkrył, że dotykając gałęzi, sprawia, iż ta zaczyna się wyginać pod jego niewypowiedzianą wolą. Przez kolejne dni stawało się coraz wyraźniejsze, że coś się z nimi dzieje. Melisa przypadkowo wywołała dziwną burzę w szklance wody. Igor przez chwilę uniósł nad ziemią własne notatki, zanim spanikował i upuścił je na podłogę. Przemilczeli to przed rodzicami i znajomymi, ukrywając się pod pozorem spotkań nad jeziorem. Pewnej nocy Lena obudziła się, czując, jak coś ją ciągnie w stronę elektrowni. Po krótkiej wymianie wiadomości wszyscy spotkali się przed zamkniętym ogrodzeniem. Nad reaktorem wisiała dziwna chmura światła, pulsująca, jakby czekała na nich. Emil ścisnął Lenę za dłoń. – Myślicie, że to... nas woła? – Melisa szeptała, jakby jakiekolwiek głośniejsze słowo mogło uruchomić lawinę nieznanych zdarzeń. Stanęli przed bramą. Przez chwilę ciszę przerywał tylko odległy szum miasta. Wtedy drzwi elektrowni zaczęły się same otwierać, a z wnętrza dobiegł głos, którego nikt nie spodziewał się usłyszeć. I wtedy...


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 21
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!