Nocny Patrol Podziemnego Miasta
Szkoła zawsze wydawała się Kubie miejscem przewidywalnym – aż do tej nocy. Siedemnastoletni chłopak, zafascynowany urban exploration, postanowił wślizgnąć się do starej szkolnej przychodni stomatologicznej. Pogłoski mówiły, że pod budynkiem ciągną się zapomniane korytarze, w których nikt nie był od dziesięcioleci. Miał ze sobą latarkę, notatnik i nerwy bardziej napięte niż łuk łucznika.
Drzwi do przychodni otworzyły się z cichym skrzypnięciem. Kuba przeszedł przez znajome pomieszczenia: poczekalnię z wyblakłymi plakatami o próchnicy, gabinet ze starym fotelem stomatologicznym i półkami pełnymi przeterminowanych past do zębów. W końcu dotarł do zagraconego magazynku. Między pudłami znalazł kratę w podłodze – dokładnie tak, jak opisywał Tomek z jego klasy, choć nikt mu nie wierzył.
Podważył kratę, a chłód uderzył go w twarz. Zgarniając na szybko telefon i plecak, zszedł wąskimi, metalowymi schodami. Gdy zszedł na dół, znalazł się w szerokim tunelu, oświetlonym starymi żarówkami na kablach. Ściany udekorowane były dziwacznymi mozaikami – zęby w różnych kształtach, niektóre idealnie białe, inne aż czarne, z wyrytymi rysunkami szczoteczek, nici dentystycznych i dentystycznych narzędzi.
Musiał przyznać, że to trochę przerażające, ale również fascynujące. Kuba zapisywał każdy szczegół. Daleko przed nim sytuacja stawała się coraz dziwniejsza. Przez chwilę wydawało mu się, że z jednego z korytarzy dobiega rytmiczne szorowanie i szczęk przypominający dźwięk szczotkowania zębów.
Kuba ruszył w stronę hałasu. Korytarz rozgałęział się, prowadząc do ogromnej sali. W samym jej centrum stało kilka postaci – dziwnie znajomych, a jednak innych. Wyglądali jak… gigantyczne, poruszające się szczoteczki do zębów i tubki pasty, ubrane w robocze kombinezony. Jeden z nich trzymał transparent z napisem: "Nigdy nie lekceważ próchnicy".
Kuba poczuł, jak serce przyspiesza. Nagle z mroku wyłoniła się kolejna sylwetka – tym razem lśniący, srebrzysty dentysta z narzędziem przypominającym laser. Zwrócił się bezpośrednio do Kuby:
– Jesteś tu pierwszy raz. Pytanie brzmi, czy jesteś gotów dołączyć do Nocnego Patrolu?
Zanim Kuba zdążył odpowiedzieć, rozległ się przerażający huk jakby tysiąca pękających zębów, a światło w tunelu zaczęło pulsować…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?