Did You Know?

Nocny alarm szczoteczki


Nocny alarm szczoteczki
Szczoteczka powinna milczeć, kiedy śpię, a jednak o 23:11 wydaje krótkie, bezczelne piknięcie. Leży na ładowarce, włosie świeci pulsem, a aplikacja wyświetla dziwny komunikat: Wykryto ruch płytki. Nie w moich ustach, bo nitkowałam dokładnie, płukałam starannie i szczotkowałam równe dwie minuty. Nazywam się Lena, mam aparat i obsesję na punkcie biofilmu, odkąd ortodontka pokazała mi barwiące tabletki. Zwykle to ja prowadzę szczoteczkę, a dziś ona prowadzi mnie, migając jak miniaturowy kompas. Na mapie w aplikacji pojawia się szkic naszej szkoły, strzałka pulsuje przy zamkniętym gabinecie profilaktyki. Plotki mówią, że kiedyś prowadzono tam eksperyment z czujnikiem kwasów, który nigdy nie trafił do produkcji. Odkładam telefon, ale puls nie ustaje, jakby niewidzialne zębowe GPS śledziło coś tuż za ścianą. Mama krzyczy z kuchni, żebym spała, bo rano przygotowujemy stoisko na Szkolny Dzień Zdrowia. Przewracam oczami, wkładam szczoteczkę do etui i obiecuję sobie, że jutro sprawdzę to z Oskarem. Oskar lubi drony i rzeczy, które piszczą; bakterie nazwał kiedyś moim stadkiem elektronicznych owiec. W gabinecie wita nas pani Mira, higienistka, która potrafi rozbroić panikę jednym żartem o nitkowaniu. Przynosi skaner płytki, barwiące płatki i nowy plakat: Dwie minuty, dwa razy dziennie, język też myj. Testujemy sprzęt na sobie, śmiejemy się z fioletowych uśmiechów, a aplikacja nadal mruga mi z kieszeni. Kiedy Oskar odwraca się po kubek z płynem, dostaję kolejne pingnięcie i komunikat: Aktywność przy sali 13. Wieczorem wracam do szkoły jako wolontariuszka od dekoracji, dostaję klucz i pusty korytarz dla siebie. Gabinet pachnie miętą i plastikiem, a w metalowej szafce szukam lampek, wstążek i naszego plakatu. Trafiam na zamkniętą skrytkę; szczoteczka w etui zaczyna wibrować, jakby wyczuwała bakterie na odległość. Wsuwam starą kartę między kłódkę a wieko, słyszę klik, a w środku leży coś, czego nie powinno tu być. Małe pudełko z etykietą Kolonia S, obok szkło powiększające, plik wydruków i lusterko z dziwnie porysowanymi brzegami. Otwieram pudełko; w środku fiolka z kroplą barwnika, intensywniejszą niż wszystkie, jakby połknęła całą jagodę. Nakrapiam lusterko, zębate smugi rozlewają się w wzór, który przypomina plan szkoły pokryty kanałami dziąseł. Szczoteczka rozświetla się na niebiesko i wyświetla opcję: Tryb antybiofilm – uruchomić teraz, czy uzyskać wskazówki? Za drzwiami stuka klamka; czyjś krok zbliża się przez korytarz, a kropla barwnika zaczyna powoli pełznąć w moją stronę.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 19
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.