Nocne szepty w Starej Bibliotece
Stara Miejska Biblioteka od lat była zamknięta po zmroku, a jej opustoszałe korytarze znali tylko nieliczni. Julka, Kuba i Basia, paczka przyjaciół kochających zagadki, właśnie tam postanowili urządzić sobie nocną przygodę. Przeszli cicho przez ogród, przeskakując przez rdzewiejącą furtkę. Klucz, który Kuba znalazł w szufladzie dziadka, idealnie pasował do starego zamka.
Gdy drzwi skrzypnęły, błysk światła latarki rozjaśnił zakurzone półki i stare portrety autorów, patrzące z surową miną z wysokości ścian. Zegar wybił północ. Biblioteka zdawała się nagle ożywać – gdzieś między regałami dało się słyszeć ciche szepty, jakby strony książek same się przewracały.
– Słyszeliście to? – szepnęła Basia, ściskając ramiona przyjaciół.
– Może to wiatr? – próbował żartować Kuba, ale głos mu zadrżał.
Julka podeszła powoli do regału z najstarszymi księgami. Między „Tajemnicami nocy” a „Dziennikiem straconych godzin” ujrzała coś dziwnego – wciśnięty list na pożółkłym papierze. Przed otwarciem popatrzyła na przyjaciół; wszyscy wstrzymali oddech.
Nagle, tuż obok, rozległ się głuchy stukot. Światło latarki zatańczyło na ścianach, a cień przemknął przez koniec korytarza. Gdy przyjaciele powoli ruszyli w tamtym kierunku, znaleźli uchylone drzwi prowadzące na zapomniane poddasze. Z wnętrza dobiegały tajemnicze szepty, jakby ktoś recytował urywki z dawnych książek. Julka ścisnęła list w dłoni, a Kuba delikatnie popchnął drzwi...
Ciekawość zwyciężyła strach – zdecydowali się wejść na poddasze, nie wiedząc jeszcze, co tam na nich czeka.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?