Nocne Światło w Laboratorium Stomatologicznym
Lena miała już dość tego roku szkolnego. Ostatni projekt z biologii wydawał się gorszy niż przygotowania do matury. Razem z przyjaciółmi – Igorem i Martą – zostali „szczęśliwie” wytypowani do najnudniejszego eksperymentu: przez tydzień mieli dokumentować wpływ różnych past do zębów na modelach uzębienia.
Laboratorium stomatologiczne w ich liceum, zwykle oświetlone sterylnym światłem i pełne zapachu mentolu, tym razem wydawało się inne. Cień padający przez mleczne okno układał się w dziwne kształty, a metalowe narzędzia rzucały przerażające bliki na ściany. Na stole leżały trzy modele szczęk przypominające szczero uśmiechnięte maski, a pośrodku – tajemnicza probówka z nieoznaczoną pastą, o której nawet nauczycielka mówiła półszeptem.
– Co, jeśli tą pastą nie wolno się posługiwać? – zapytała Marta, patrząc na opakowanie z etykietą napisaną po łacinie.
Igor tylko wzruszył ramionami. – Może to jakaś przestarzała próbka, nie zawracaj sobie głowy.
Zabrali się więc do pracy, starając się zignorować dziwną atmosferę. Jednak już po chwili Lena poczuła, że coś jest nie tak – mały model przednich zębów, który chwilę wcześniej był czysty, pokrył się delikatnym niebieskim nalotem. Gdy próbowała go umyć, nalot nie chciał zejść. Igor spojrzał na nią z ironią:
– Chyba daliśmy za dużo pasty.
Ale Marta nie odpowiadała. Stała jak zahipnotyzowana, wpatrując się w ekran mikroskopu. Lena podeszła i zobaczyła zaczerwienioną, niemal fluorescencyjną tkankę – coś, czego nigdy nie widziała w podręcznikach. W tym samym czasie światło w laboratorium zaczęło migać. Ktoś zahaczył o drzwi – były zamknięte na klucz.
– Czy ktoś jeszcze czuje… mentol? – szepnęła Lena, gdy powietrze zrobiło się chłodne. Wtem wśród modeli pojawił się ruch. Jeden z plastikowych trzonowców lekko się poruszył, jakby coś zaczęło się z niego wykluwać...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?