Nocna Wyprawa do Królestwa Mostków
Natalia, Kuba i Irek – troje przyjaciół ze wspólnego mieszkania studenckiego – nie przypuszczali, że zwykły środowy wieczór zamieni się w przygodę, której nie zapomną przez resztę życia. Wszystko zaczęło się, gdy Kuba, stojąc przed lustrem w łazience, zaczął marudzić o porannej rutynie szczotkowania zębów.
– Po co nam ta cała higiena jamy ustnej? – rzucił z przekąsem, łapiąc za szczoteczkę. – Mam wrażenie, że to tylko strata czasu.
Natalia przewróciła oczami, sięgając po pastę. – Chcesz mieć kiepski oddech na egzaminie? Chyba żartujesz. Poza tym…
W tym momencie wydarzyło się coś, czego żadne z nich się nie spodziewało. Lustro w łazience nagle zadrgało, jakby pod jego powierzchnią rozszalał się sztorm. Jasne światło zalało pomieszczenie, a Kuba, który trzymał szczoteczkę tuż przy tafli, poczuł, że coś ciągnie go w głąb.
Zanim zdążyli krzyknąć, cała trójka została wessana przez lustro i upadła na miękką, dziwnie pachnącą trawę. Wokół nich rozciągał się niewiarygodnie kolorowy świat – niebo było seledynowe, a ogromne fioletowe zęby wystawały niczym góry ponad lasem szczoteczek.
– Czy tylko ja widzę, że… to wszystko przypomina jamę ustną? – Irek rozejrzał się niepewnie.
Nagle zza kępy lśniących niczym porcelana krzaków wybiegł mały, upierzony stwór, machający nitką dentystyczną niczym szpadą.
– Intruzyyy! – wrzasnął. – Zbliżają się Gniluchy! Tylko wy możecie nas uratować!
Przyjaciele spojrzeli po sobie z niedowierzaniem. W oddali rozbrzmiał głuchy pomruk, ziemia zadrżała, a na horyzoncie pojawiły się ciemne, pulsujące kształty…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?