Noc w starej bibliotece
Zegar na korytarzu wybił dwudziestą, kiedy Marta, Adam i Lena przekradli się przez skrzypiące drzwi do najstarszej części szkolnej biblioteki. Miejsce od lat było zamknięte na cztery spusty, a o jego przeszłości krążyły legendy. Odważni, choć z dreszczem niepokoju, zostawili za sobą codzienność – wykłady, sesje, kawę i nerwy – i weszli do świata papierowych cieni i zapachu starych tomów.
"Jest ciemniej, niż myślałam," szepnęła Lena, włączając latarkę w telefonie. Światło ukazało rzędy zakurzonych półek i stół, na którym piętrzyły się pożółkłe kartki.
Adam podniósł jeden z nich. "Sprawdźcie to… to chyba pamiętnik. Wygląda na… bardzo stary."
Marta otworzyła księgę ostrożnie. Litery płynęły po stronach jak cień po ścianie. Czytając na głos pierwsze słowa, poczuli, jak powietrze gęstnieje, a biblioteka wokół nich zdaje się pochłaniać każdy dźwięk. Nagle z głębi regałów rozległ się szelest – jakby ktoś przesuwał książki na półkach. Lena spojrzała w ciemność.
"To nie był wiatr," powiedziała cicho. Z mroku wyłoniła się sylwetka, ledwie widoczna w nikłym świetle latarki. "Kto tu jest?" odezwał się Adam, głos mu zadrżał.
Cisza. Potem jednak rozległ się szept, bardzo cichy, jakby dochodził zza ściany:
"Nie powinniście tu być…"
Trójka przyjaciół zamarła, serca biły im jak szalone. Marta zacisnęła dłonie na grubym tomie. Nagle w rogu sali rozbłysło tajemnicze, migotliwe światło, a ukryte drzwi za regałem zaczęły się powoli uchylać…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?