Noc w Laboratorium Uśmiechu
Noc była cicha, aż podejrzanie cicha, gdy Adam i Lena podkradali się pod ogrodzenie laboratorium Instytutu Uśmiechu. Nikt nie wierzył w szkolne plotki o sekretach ukrytych w środku, ale Adam uwielbiał wyzwania, a Lena... po prostu nie mogła odmówić. To miał być zwykły zakład: 'Wejdziemy do środka, rozejrzymy się i zrobimy selfie przy tej dziwnej maszynie do pasty do zębów', obiecał Adam, a Lena – choć nie była przekonana – zgodziła się.
Wykradli się z domu krótko po dwudziestej trzeciej. Przejście przez ogrodzenie było dziecinnie proste, a zamknięcie drzwi wejściowych – wręcz śmiesznie proste do sforsowania wytrychem, który Adam znalazł na targowisku staroci. Wnętrze laboratorium okazało się dużo ciekawsze, niż sądzili: nad sterylnymi blatami unosił się ledwo wyczuwalny zapach mięty, a po ścianach tańczyły odbicia świateł z setek błyszczących przyrządów.
Na jednym ze stołów leżała gruba księga z napisem 'DNA bakterii próchnicy – raport eksperymentalny'. Lena zerknęła na Adama, unosząc brew. 'Myślisz, że naprawdę mogą stworzyć bakterię, która... oczyszcza zęby?' – wyszeptała. Adam wzruszył ramionami. 'Zaraz się przekonamy.'
Przeszli do kolejnego pomieszczenia. Tu zauważyli coś dziwnego: przez szybę w drzwiach do chłodni zamajaczył cień, jakby ktoś się tam poruszał. Jednocześnie światła w laboratorium nagle przygasły, a z głośników rozległ się chłodny, komputerowy głos: 'Proszę natychmiast opuścić strefę badawczą. Procedura oczyszczania zostanie aktywowana.'
Adam przykleił się plecami do ściany. Lena wyciągnęła telefon, ale bateria padła w tej samej sekundzie. Z chłodni dobiegł dziwny, przypominający szelest dźwięk, a cień zaczął powoli zbliżać się do drzwi. Coś w jego sylwetce nie pasowało do człowieka... i wtedy z głębi laboratorium zapaliły się pulsujące, niebieskie światła, a cały budynek zatrząsł się od cichego, mechanicznego buczenia.
Adam spojrzał na Lenę szeroko otwartymi oczami. Musieli podjąć decyzję – zostać i zobaczyć, kim lub czym jest tajemniczy cień, czy znaleźć drogę ucieczki przez nieznane korytarze Instytutu Uśmiechu. Każda sekunda mogła być decydująca…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?