Noc w Cyrku Aurora
Cyrk Aurora pojawiał się w mieście tylko raz na dziesięć lat i tylko wtedy, gdy niebo było tak ciemne, że gwiazdy wyglądały jak rozsypane diamenty. Był inny niż wszystkie cyrki – arena znajdowała się w wielkim, lśniącym namiocie rozstawionym na obrzeżach miasta, otoczonym przez stare, powyginane drzewa i mgłę, która nigdy nie ustępowała przed świtem.
Gdy Lena, Dawid i ich przyjaciele zobaczyli tajemnicze plakaty, od razu wiedzieli, że muszą tam pójść – choćby na jeden wieczór. Mimo że byli już dorośli, wciąż czuli dreszcz ekscytacji na myśl o tym, co może czekać w środku.
Przed wejściem do cyrku przywitała ich kobieta ubrana w długą, srebrną pelerynę. Jej oczy błyszczały niepokojąco w świetle lampionów. – Dziś wieczorem czekają was niezwykłe przeżycia – powiedziała cicho, wręczając im bilety z wytłoczonymi gwiazdami.
We wnętrzu namiotu panował półmrok, powietrze pachniało słodko watą cukrową i czymś nieuchwytnym, jakby wonią dalekich miejsc. Tłum ludzi szeptał cicho, a na arenie powoli zapalały się światła, oświetlając postacie artystów. Na środku wyrastała ogromna konstrukcja: cyrkowa klatka pełna luster, z której dobiegały dziwne dźwięki.
Pierwszy wystąpił akrobata, który unosił się w powietrzu bez liny, jakby lekceważył prawa fizyki. Potem pojawiła się iluzjonistka, która potrafiła zamieniać zwykłe przedmioty w żywe zwierzęta, a z jej kapelusza wyfruwały jaszczurki i maleńkie sowy. Jednak największe emocje wzbudzała zapowiedź ostatniego pokazu – numeru, którego jeszcze nikt nie znał.
Gdy na arenie nagle zgasły światła, cyrkowa orkiestra zagrała niepokojącą melodię, a Lena i Dawid poczuli, jak napięcie wśród widzów sięga zenitu. Z klatki w centrum namiotu zaczęły sączyć się cienkie promienie światła, a lustra na jej ścianach ukazywały odbicia, które wcale nie przypominały osób siedzących na widowni. Wszyscy zamarli.
Wtem drzwi do klatki otworzyły się powoli, a z jej wnętrza wyłoniła się postać, jakiej nigdy wcześniej nie widzieli. Wydawało się, że spogląda prosto na nich, choć twarz miała częściowo zasłoniętą maską. Cisza ogarnęła cały namiot – Lena wstrzymała oddech, Dawid poczuł, jak serce bije mu szybciej. Czy postać przemówi? Czy pokaże coś, co zmieni ich spojrzenie na świat? W tym momencie światła sceny zadrgały, a w powietrzu rozległ się dźwięk przypominający echo odległego, burzowego grzmotu…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?