Did You Know?

Noc podziemnych świateł


Noc podziemnych świateł
Maks spojrzał przez brudną szybę na podwórko. Kamienica przy ulicy Długiej stała tu od ponad stu lat, z jej popękanymi ścianami, ukrytym podwórkiem i zardzewiałą bramą, która skrzypiała przy każdym ruchu. Zawsze wydawało mu się, że w tym miejscu czas płynie inaczej — jakby echa dawnych lat nadal snuły się między cegłami. Była sobota, początek wakacji. Słońce już zaszło, ale upał dnia nie ustępował nawet na chwilę. Lena, młodsza siostra Maksa, siedziała na schodach z nosem w książce. Gdy usłyszała, jak brat zbiega po schodach, podniosła głowę. — Idziesz na zwiady? — zapytała, ściszając głos. Była o dwa lata młodsza, ale jej ciekawość świata nie miała sobie równych. — Chyba muszę. Znowu te światła pod piwnicą, widziałaś? — Maks skinął głową w stronę niedomkniętych drzwi prowadzących na klatkę schodową. Od kilku dni wszyscy mieszkańcy kamienicy szeptali o dziwnych błyskach widywanych nocą na końcu korytarza w piwnicy. Nikt nie miał odwagi sprawdzić, skąd pochodzą, ale Maks i Lena zawsze lubili wyzwania. Z plecakiem pełnym latarek i zapasem batoników ruszyli razem w stronę drzwi. Przed wejściem przystanęli. — Jak myślisz, kto tam na dole się kręci? — zapytała Lena, poprawiając okulary. — Może ktoś urządził sobie kryjówkę. Albo… — Maks zawahał się, bo nie chciał straszyć siostry, ale ona tylko się uśmiechnęła. — Chodź, sprawdzimy! Schodzili powoli, stopnie skrzypiały pod stopami. W piwnicy panował chłód, a powietrze pachniało kurzem i starymi rurami. Z dala dobiegło ich jakieś ciche brzęczenie. Im bardziej zbliżali się do końca korytarza, tym wyraźniejsze stawało się światło, które sączyło się spod drzwi do dawno nieużywanego schowka na węgiel. Maks ostrożnie nacisnął klamkę. Drzwi ustąpiły z cichym zgrzytem. W środku znajdowało się coś, czego zupełnie się nie spodziewali: na podłodze rozłożone były stare kartony, a wśród nich migotały małe, kolorowe lampki. Pośrodku siedział ktoś, kto na widok rodzeństwa gwałtownie się podniósł. Twarz skrywał cień, ale w jego ręku błysnęło coś metalowego. Na ścianie za postacią widniał dziwny rysunek, jakby stworzony przez dziecko — labirynt poplątanych linii i symboli, których Maks nigdy wcześniej nie widział. — Kim jesteście? — rzucił nieznajomy niskim szeptem. — Kto was tu przysłał? Lena ścisnęła ramię brata, a serce Maksa zaczęło bić szybciej. Byli tu tylko we dwoje, a za nimi piętrzył się długi, mroczny korytarz. W tej samej chwili światła zamigotały jeszcze intensywniej, a z głębi schowka dobiegł metaliczny trzask. Od ściany oderwało się coś, co do tej pory wyglądało jak zwykła cegła, odsłaniając wąski tunel pogrążony w ciemności. Maks zawahał się na ułamek sekundy, a potem postąpił krok naprzód, czując narastające napięcie. Co czeka ich po drugiej stronie tego niepozornego przejścia?


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 26
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!