Did You Know?

Noc Kupały w Szeptanym Lesie


Noc Kupały w Szeptanym Lesie
Za oknami chaty Weroniki szeptał cicho Szeptany Las. Chociaż dorastała w tej wiosce pod Przemyślem, nigdy nie odważyła się odejść od wydeptanej ścieżki prowadzącej przez zarośla. Babka mówiła, że las żyje: czasem śmieje się w nocy, czasem płacze, a czasem… kusi tych, którzy mają w sobie odwagę. Ale dzisiejsza noc była wyjątkowa – Noc Kupały, kiedy przesilenie letnie otwiera drzwi do wszystkiego, co niewytłumaczalne i dzikie. Weronika siedziała na schodach z Mateuszem i Darią. Zarośnięte trawą podwórze pachniało świeżym dymem i ogniskiem. Ktoś z dorosłych opowiadał legendy, ale ich troje ledwo słuchało – byli dziś na rozdrożu między dzieciństwem, a czymś nowym. – Kto pierwszy znajdzie paprociowy kwiat? – zażartował Mateusz, rzucając kamyczek w stronę ciemności. – Nie ma czegoś takiego, to tylko gadanie starych – odparła Daria, choć w jej głosie brzmiał cień ekscytacji. Weronika zerknęła na ciemniejące niebo. Dawno już chciała wejść głębiej w las, ale zawsze powstrzymywał ją strach przed tym, co nieznane. Jednak dziś… dziś czuła, że musi spróbować. – Idziemy? – zapytała, patrząc na przyjaciół. Mateusz wzruszył ramionami, uśmiechnął się i ruszył pierwszy. Daria westchnęła, poprawiła warkocz i podążyła za nim. Weronika spojrzała raz jeszcze na rozświetlone ogniska w wiosce, potem postawiła stopę na ścieżce. Słowiańska noc szeptała coś tylko dla niej. Las witał ich chłodem, choć powietrze było duszne. Pod stopami skrzypiała ściółka, a liście drżały, chociaż nie było wiatru. Cienie drzew wydłużały się, a światło księżyca muskało paprocie, tworząc srebrzysty kobierzec. Im głębiej szli, tym mniej docierało dźwięków z wioski. Zamiast tego słyszeli ciche szepty, jakby ktoś szeptał ich imiona. Nagle, tuż obok, coś błysnęło – jakby ktoś rozrzucił wokół nich drobinki światła. Mateusz przyklęknął, aby przyjrzeć się z bliska. Przed nim, pośród paproci, pulsowało delikatne, złociste światło, z każdym uderzeniem serca stawało się coraz wyraźniejsze. – Zobaczcie… – wyszeptał. Weronika i Daria przyklękły obok. W blasku światła rosła drobna roślinka, której kwiat powoli otwierał się, ukazując wnętrze pełne płomiennego żaru. Gdy dziewczyna wyciągnęła dłoń, z paproci poderwał się nagle cień – niewyraźna sylwetka, która przecięła powietrze tuż przed nią. Przez chwilę miała wrażenie, że widzi ogromne, wilcze oczy i uśmiech, który nie należał do żadnego człowieka. W tej chwili blask wokół rośliny zamigotał dziwnymi znakami, a ścieżka za nimi… zniknęła, jakby nigdy jej nie było. Cisza zapadła głęboka, ciężka i złowroga, przerywana tylko oddechami trójki nastolatków. Coś – lub ktoś – poruszył się w gęstniejącym cieniu tuż obok. Weronika nabrała powietrza, gotowa na wszystko, co miało się wydarzyć…


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 25
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.