Noc Kupały nad Jeziorem Strzyg
Letni zmierzch z wolna spowijał wieś Chmielniki, okalając chaty i pola miękkim, granatowym światłem. Z oddali dochodziły echa śmiechu i śpiewów. Anna, Michał, Basia i Karol stali pod starą lipą w centrum wsi, otuleni zapachem pieczonych ziół i dymu z ognisk.
— Mówiłam wam, że w tę noc wszystko się może wydarzyć — szepnęła Basia, przeczesując palcami długie, rude włosy. Jej oczy błyszczały ekscytacją i odrobiną niepokoju.
— Noc Kupały — odpowiedział półgłosem Michał — tu, nad naszym jeziorem, podobno wciąż mieszkają istoty starsze niż sama wieś. Dziadek mówił, że to miejsce magiczne, że pod taflą strzeżone są dawne skarby. Nigdy nie pozwolił mi iść tam po zmroku.
Karol tylko się roześmiał.
— Przesąd! Ale skoro mamy okazję, sprawdźmy to. Zabieramy wianki, trochę miodu i idziemy! Może dostaniemy się do tych mitycznych skarbów, albo spotkamy rusałki?
Anna poprawiła lnianą sukienkę.
— Głupio byłoby wrócić teraz do domów. Chociaż… słyszałam, że w jeziorze pojawia się wtedy Strzyga, jeśli ktoś gwiżdże po zmroku.
Basia spojrzała szeroko na Anię.
— Już i tak za późno. Ruszajmy.
Szli cicho przez ukwieconą łąkę, a światło księżyca przecinało trawy i zaklinało je we wzory runiczne. Słychać było szelest żab, cichy śmiech i odgłosy nocy. Dotarli w końcu nad brzeg jeziora Strzyg, gdzie woda lśniła jak obsydian i odbijała świat w zupełnie innym odcieniu. Trafili na stary pomost, zbudowany jeszcze przez dziadków. Karol, pierwszy z brzegu, stanął tuż przy krawędzi i zagwizdał prowokacyjnie.
W tej samej chwili, gdzieś pomiędzy trawami i trzcinami, rozległ się przeciągły, wilgotny szmer. Z głębi jeziora wyłoniła się drobna postać — jej włosy błyszczały jak srebro, a oczy zdawały się nie mieć źrenic. Czwórka przyjaciół zamarła, jednocześnie zaintrygowana i przerażona. Noc Kupały dopiero się zaczynała…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?