Nela i głodny plecak
W poniedziałek rano Nela przyszła do szkoły. Niosła swój niebieski plecak w kropki. Plecak był ciężki i trochę sapał. Nela szeptała: „Nie marudź, to tylko śniadanie.” Nagle plecak zakaszlał i powiedział: „Jestem głodny, Nelo.” Nela stanęła jak słup przy drzwiach. W klasie pachniały kredki i bułki.
Przy ławce plecak chrupnął kredką jak marchewką. Hania pisnęła: „Hej, oddaj kredkę!” „Moja ulubiona żółta!” Plecak cmoknął i wypuścił brokatowy bąbel. Bąbel pękł i poleciały brokatowe kropki. Pani Ola weszła i klasnęła w dłonie. „Spokój, kochani. Dziś rysujemy mapy skarbów.” Plecak zamruczał cicho: „Skarby też zjem.” Nela wsunęła go szybko pod biurko. Plecak znowu zachrupał, tym razem na pusto.
Nagle z plecaka dobiegł dźwięk dzwonka rowerowego. Coś w środku dzwoniło raz cicho, raz głośno. „To nie ja!” – szeptała Nela, bardzo czerwieniąc się. Na podłogę wytoczyła się mapa z kropkami. Kropki poruszały się jak małe mrówki. Hania pisnęła i wskazała ucho plecaka. Z suwaka wychylił się maleńki kapitan w czapce z guzika. Pomachał, pociągnął cienki sznurek i szepnął: „Startujemy teraz!” Drzwi klasy skrzypnęły i ktoś nacisnął klamkę.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?